To już oficjalne: Robert Biedroń otrzymał w Słupsku 5972 głosy i tym samym zmierzy się w drugiej turze wyborów prezydenckich z kandydatem Platformy Obywatelskiej! "Przyznam, że spodziewałem się takiego wyniku i tego, że obecna władza w Słupsku otrzyma czerwoną kartkę od mieszkańców i mieszkanek miasta. Ja swoją kampanię prowadziłem przede wszystkim na ulicy, rozmawiałem z ludźmi, nie miałem publicznych pieniędzy na wielkie billboardy, reklamy itd." - podkreśla Robert Biedroń w rozmowie z naszym portalem.
Przedstawiciel miejskiej komisji wyborczej potwierdził w poniedziałek, że wg wstępnego protokołu głosowania z wszystkich komisji
Zbigniew Konwiński (PO) otrzymał 29,08 proc. głosów (8541) a Robert Biedroń (który startował jako kandydat niezależny) - 20,33 proc. (5972). Trzeci kandydat, Robert Kujawski (PiS) otrzymał 18,64 proc. głosów (5474).
"Przyznam, że spodziewałem się takiego wyniku i tego, że obecna władza w Słupsku otrzyma czerwoną kartkę od mieszkańców i mieszkanek miasta. Ja swoją kampanię prowadziłem przede wszystkim na ulicy, rozmawiałem z ludźmi, nie miałem publicznych pieniędzy na wielkie billboardy, reklamy itd." - podkreśla Robert Biedroń w rozmowie z naszym portalem.
Z jakimi reakcjami mieszkańców spotykał się podczas kampanii? "Z nielicznymi wyjątkami - wszystkie były pozytywne. Ludzie chętnie rozmawiali, pytali się o moje pomysły na dziury w drogach, na to jak dostać się do lekarza, co zrobić, żeby nie było kolejek do specjalistów, żeby miasto było bardziej zielone i ekologiczne. Myślę, że po Słupsku widać, że polskie społeczeństwo odrobiło lekcję z tolerancji" - podkreśla poseł, dodając, że duży wpływ na to mają coming outy i widzialność w przestrzeni publicznej. "Ludzie dzięki temu widzą, że LGBT to nie jakieś diabły, ale dobrze przygotowani profesjonaliści, orientacja seksualna przestaje mieć znaczenie. Pamiętajmy, że
w drugiej turze o prezydenturę Tomaszowa Mazowieckiego powalczy inna ujawniona kandydatka, Agnieszka Łuczak. To dla nas wielkie wydarzenie".
Robert Biedroń nie martwi się też tym, że trzecim kandydatem pod kątem głosów był Robert Kujawski, reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość.
"Dochodzą już do mnie głosy, że PiS chce mnie poprzeć w drugiej turze" - mówi w rozmowie z nami. "I tak powinno być, na poziomie samorządu odłóżmy politykę ogólnokrajową i spory światopoglądowe, współpracujmy razem dla dobra lokalnej społeczności" - apeluje Biedroń.
Biedroń był jednym z ośmiu kandydatów na prezydenta Słupska.
(md)
Oto jest pytanie. PiS bardziej nienawidzi PO czy gejów?
Stawiam na to, że w II turze PiS nie poprzez żadnego z kandydatów i polecą swoim wyborcom bojkot. Albo zaskarżą wynik, i będą żądać ponownych wyborów.
Ograniczenie dotyczy tylko osób publicznych. Qui pro quo. Żyją z pieniędzy podatników, a dostali się do władzy dzięki jakiemuś środowisku - Glbt - to są coś winni temu środowisku, mianowicie godnie go reprezentować.
Takie podejście do tematu jest antywolnościowe.
Na każdym kroku muszę uważać co robię, bo nie daj boże moje uczynki zostaną zapisane na konto: Polaków, Europejczyków, agnostyków, mężczyzn, gejów, wysokich, szatynów i fanów E.Hoppera? Moje życie, z którym robię co uważam za stosowne bez oglądania się czy splamię honor zielonookich.
A gdyby taki R. Biedroń został wybrany na następną kadencję zrobiłby ogromny krok dla ludzkości...
Za przeproszeniem, co Ty pier*****?
Lubię Biedronia, ale nie jest on ani moją rodziną, ani partyjnym kolegą.
Jak on straci twarz, to w żądnym stopniu nie wpłynie to na mój "wizerunek".
Ludzie! Skończcie z tym postrzeganiem osób LGBT jako jednorodnego ciała. Jak jakiś gej "nabałagani" to w żaden sposób nie zapisuje się to moje konto. Mam czuć się odpowiedzialny za czyjeś zachowanie tylko dlatego, że mam taką samą orientację jak ta osoba? Co to za tożsamość wspólnotowa? Zbiór nazwany "LGBT" jest tak różnorodny, że na pewno nie mam zamiaru odpowiadać za wszystkich. Jak ktoś z Was uchleje się na imprezie i zarzyga chodnik to mam wystąpić w telewizji i publicznie złożyć samokrytykę: "Bardzo przepraszam za zachowanie osoby X. Co prawda jej nie znam, ale jest tej samej orientacji jak ja, więc czuję się zobowiązany za nią przeprosić"? Śmiechu warte! Jestem też mężczyzną. I co? Mam przepraszać za Stalina bo był tej samej płci co ja?
Biedronka jest jak Harwej Milk, który też dostał się do żłobu wyłącznie za to, że był gejem a potem współpracował z każdym, jeśli z tego miał korzyści, nawet jeśli ten ktoś oficjalnie pogardzał homo.
A że Biedronka jest osobą publiczną to można go krytykować do woli. Więc krytykuję - Biedronka, jako gej jesteś ok, jako polityk jesteś ścierwo jako każdy inny.