W Warszawie powstaje pierwszy w Polsce chór LGBTQ i przyjaciół – o nazwie "Voces Gaudiae" (Głosy radości). Gejowskie chóry działają w wielu krajach – najstarsze w USA i w Wielkiej Brytanii. Doczekaliśmy się własnego i do tego nie tylko męskiego?
Jeszcze starszy (zainspirowany działalnością i wystąpieniami Harveya Milka) i największy jest
San Francisco Gay Men's Chorus. Często uważa się, że to właśnie chór z San Francisco był inspiracją dla całego chóralnego ruchu LGBTQ. Co ważne, chór jest otwarty dla wszystkich – jedynym warunkiem jest to, że popiera się misję szerzenia równości ludzi LGBTQ. Obecnie chór składa się z 300 osób.
Pierwszym w Kanadzie tęczowym chórem, zainspirowanym właśnie chórem z San Francisco, był
Vancouver Men's Chorus. Do chóru także dołączyć może każdy, kto popiera społeczność LGBTQ.
Największym tęczowym chórem w Europie jest
London Gay Men's Chorus. Znany z ciekawych aranżacji współczesnych hitów i choreografii chór występował na całym świecie oraz w wielu popularnych brytyjskich programach: m.in. w "Top of the Pops", czy w programie Grahama Nortona. W 2010 roku, z okazji EuroPride London Gay Men's Chorus wystąpił w Sali Kongresowej.
(red)
To, że Ty masz od jakiegoś czasu widoczny problem z dostrzeganiem i rozumieniem tego co piszę, to niestety nie mój problem.
Ja wiem, o czym chcę napisać, Ty z tego co widzę skupiasz się na marnej próbie wmówienia mi czegokolwiek..
Dobra, nieważne, nie o tym dyskusja. Tylko na przyszłość proponuję nie wdawać się w dyskusję skoro to Cię później przerasta.
Ja z czasem podziwiam coraz bardziej Twoją wybitną umiejętność prowadzenia dyskusji przy absolutnym oderwaniu od wypowiedzi poprzednika
Dyskutuje z tobą więc uczy się od najlepszych... :P
A dlaczego chór stworzony przez parafian nazywa się "kościelny" rozumiesz?
A dlaczego chór stworzony przez studentów nazywa się "akademicki" rozumiesz?
Twój paniczny strach przed przymiotnikiem "gejowski" to byłaby niezła zagwozdka dla jakiegoś psychoterapeuty.
Czuję się zdrowy i to totalnie ;)
Nie boję się słowa "gejowski" , boję się tego, że ktoś wypacza istotę bycia mniejszością seksualną, robiąc z tego atut. To coś neutralnego, a nie powód do krzyczenia o tym na lewo i prawo. Chór heterycki znasz? Bo ja nie.
A skoro dla Ciebie słowo "gejowski" jest takie ważne i tyle rzeczy dla Ciebie określa to proponuję walnąć sobie na czole napis "Jestem gejowski!" Bo to przecież tyle o Tobie mówi, nie? ;)
Ja z czasem podziwiam coraz bardziej Twoją wybitną umiejętność prowadzenia dyskusji przy absolutnym oderwaniu od wypowiedzi poprzednika
A dlaczego chór stworzony przez parafian nazywa się "kościelny" rozumiesz?
A dlaczego chór stworzony przez studentów nazywa się "akademicki" rozumiesz?
Twój paniczny strach przed przymiotnikiem "gejowski" to byłaby niezła zagwozdka dla jakiegoś psychoterapeuty.
Czuję się zdrowy i to totalnie ;)
Nie boję się słowa "gejowski" , boję się tego, że ktoś wypacza istotę bycia mniejszością seksualną, robiąc z tego atut. To coś neutralnego, a nie powód do krzyczenia o tym na lewo i prawo. Chór heterycki znasz? Bo ja nie.
A skoro dla Ciebie słowo "gejowski" jest takie ważne i tyle rzeczy dla Ciebie określa to proponuję walnąć sobie na czole napis "Jestem gejowski!" Bo to przecież tyle o Tobie mówi, nie? ;)
Na Tobie to można polegać jak na Zawiszy.
Jeśli coś będzie choćby tylko z nazwy gejowskie to Ty "dla zasady" będziesz na "nie".
W Twoim idealnym świecie nie byłoby chyba nic gejowskiego. Przypuszczam, że tam nawet faceci byliby w 100% heteroseksualni.
Ale dlaczego coś ma być gejowskie czy niegejowskie?
Chór to chór, śpiewają piosenki i naprawdę nie rozumiem po jaką cholerę muszą dodawać , że są klubem gejowskim. Bo tak naprawdę co to wnosi do ich działań? Niewiele. Rozumiem jeszcze gdyby orientacja miała wpływ na umiejętności wokalne, a tak?
A dlaczego chór stworzony przez parafian nazywa się "kościelny" rozumiesz?
A dlaczego chór stworzony przez studentów nazywa się "akademicki" rozumiesz?
Twój paniczny strach przed przymiotnikiem "gejowski" to byłaby niezła zagwozdka dla jakiegoś psychoterapeuty.
Na Tobie to można polegać jak na Zawiszy.
Jeśli coś będzie choćby tylko z nazwy gejowskie to Ty "dla zasady" będziesz na "nie".
W Twoim idealnym świecie nie byłoby chyba nic gejowskiego. Przypuszczam, że tam nawet faceci byliby w 100% heteroseksualni.
Ale dlaczego coś ma być gejowskie czy niegejowskie?
Chór to chór, śpiewają piosenki i naprawdę nie rozumiem po jaką cholerę muszą dodawać , że są klubem gejowskim. Bo tak naprawdę co to wnosi do ich działań? Niewiele. Rozumiem jeszcze gdyby orientacja miała wpływ na umiejętności wokalne, a tak?
Na Tobie to można polegać jak na Zawiszy.
Jeśli coś będzie choćby tylko z nazwy gejowskie to Ty "dla zasady" będziesz na "nie".
W Twoim idealnym świecie nie byłoby chyba nic gejowskiego. Przypuszczam, że tam nawet faceci byliby w 100% heteroseksualni.
Nie popadaj w kompleksy, jak Enrque Iglesias przyjechał do Polski to wył jak zażynane prosie... O możliwościach wokalny Mandaryny, byłej żony Wiśniewskiego, lepiej nie wspominać.
W przeszłości pięknie śpiewali kastraci, tylko zbyt wielką cenę płacili biedacy za te swoje anielskie głosy.
W artykule napisano, że warszawski chór ma być dla LGBTQ i PRZYJACIÓŁ. O żadnej heterofobii mowy być więc nie może.