Aktualizacja: Tomasz Szypuła poinformował, że sprawa została oddalona, albowiem sąd uznał, że nie da się zweryfikować, czy hasło "nie dla homo" zawiera prawdę czy fałsz.
Yga Kostrzewa i Tomasz Szypuła złożyli we wtorek w warszawskim sądzie pozew w trybie wyborczym przeciwko Solidarnej Polsce za spot, w którym pojawia się napis "nie dla homo". O spocie było wczoraj głośno - stacje telewizyjne odmówiły jego emisji.

Piątek, 04.07.2014 "Nie dla homo": KRRiT odpowiada
Poniedziałek, 19.05.2014 "Nie dla homo" nie w Polsacie i TVP
Środa, 21.05.2014 "Nie dla homo": jest skarga do KRRiT
Środa, 29.10.2014 Prezes TVP: nikt nie obraża wartości chrześcijańskich
Środa, 17.03.2021 Solidarna Polska stworzyła kontrustawę do europejskiej strefy wolności dla LGBT+. "UE się ośmiesza i dyskryminuje"
Tak brzmią trzy najciekawsze punkty:
- źródłem siły i żywotności wspólnoty narodowej jest wolność i autonomia tworzących ją obywateli i poszanowanie dla jej naturalnego wewnętrznego pluralizmu;
- naród jest rodziną rodzina Rzeczpospolita jest zobowiązana do wspierania i troski o rodzinę;
- zasadami organizacji polskiej wspólnoty winna być solidarność, równość wobec prawa i sprawiedliwość społeczna;
Być może tok rozumowania członków partii jest inny niż mój, ale wydaje mi się, że trochę sobie zaprzeczają... (spot = deklaracja?)
Brawo dla Ygi Kostrzewy i Tomasza Szypuły za reakcje na spot ! Oby tak dalej - Nie zniszczą nas ! :)
"Nie dla homo" to pogląd, postawa. Nie zawiera prawdy, albo fałszu.
"Homo to pedofile" to twierdzenie, którego prawdziwość można sprawdzić naukowo.
Tak, wiem. Wlasnie dlatego pytam co ma oznaczac to sformulowanie, bo nie widze w nim logicznego sensu. Nie do konca rozumiem podana w tekscie argumentacje sadu na temat odrzucenia pozwu.
"Nie dla homo" to pogląd, postawa. Nie zawiera prawdy, albo fałszu.
"Homo to pedofile" to twierdzenie, którego prawdziwość można sprawdzić naukowo.
Bo potrzeby się nie zmieniają. A jedną z podstawowych potrzeb u niektórych osobników jest potrzeba posiadania wroga. Wróg jest po to aby zrzucić na niego wszelkie niepowodzenia za swój los. Te powodzie to niby skąd? To kara boska za gender w Polsce! ;)
Polityka w Polsce opiera się wyłącznie na robieniu szumu wokół homofobii, katastrofy smoleńskiej i wielu, wielu innych rzeczach, którymi Polska żyje od kilku lat.
Z jednej strony ten naród chce stać się jak inne zachodnioeuropejskie narody, ale z drugiej strony zachowuje się jak kacapski rusek ze wschodu. W moim rodzinnym kraju, na Ukrainie, milczy się na temat homoseksualizmu. Jest on zakazany, a jednak żyją setki tysięcy par homoseksualnych ze sobą. Podobnie jest w Rosji.
W Polsce dochodzi też do tego, że do polityki miesza się kościół, który traktuje świeckiego geja jako zło. Pozwolę sobie tutaj zacytować fragment felietonu, który nie został opublikowany przez mojego redaktora naczelnego, bo jak sam twierdzi, jest on zbyt kontrowersyjny:
"Ta zaściankowość bierze się m.in. z kościoła, gdzie księża potępiają osoby homoseksualne, bo "jak to możliwe, żeby działać wbrew naturze, przecież takie coś to wybryk natury". Najgorsze jest to, że kościół z jednej strony potępia świeckiego homoseksualistę, a z drugiej tego w sutannie popiera. Pierwsza myśl jaka nas może uderzyć to fakt, że aby być szanowanym i akceptowanym homoseksualistą musimy ubrać sutannę i zabierać pieniądze osobom, które przychodzą do kościoła się pomodlić.".
Czyż nie jest tak jak napisałem we fragmencie powyżej?