"Nie dbamy o to, że stracimy finansowe poparcie od naszych partnerów. Wolimy umrzeć biedni niż żyć w niemoralnym kraju" – powiedział ugandyjski minister Simon Lokodo. Pod koniec grudnia ugandyjski parlament przegłosował nowelizację kodeksu karnego, która za kontakty seksualne przewiduje kary dożywocia. Prezydent Yoweri Kaguta Museveni zapowiedział, że na dniach podpisze ustawę. USA grozi zerwaniem partnerstwa.
Przeforsowana w parlamencie ustawa to "złagodzona" wersja projektu z 2009, który za kontakty homoseksualne przewidywał karę śmierci. W przegłosowanej pod koniec grudnia ustawie dożywotnie więzienie grozi za kontakty homoseksualne z udziałem osoby z HIV, za seks homoseksualny z nieletnimi i osobami niepełnosprawnymi, a także za wielokrotne kontakty homoseksualne, do których dochodzi za obopólną zgodą. Siedem lat więzienia grozi osobom, które "promują homoseksualność", czy biorą udział w wydarzeniach LGBT.
BBC donosi, że
prezydent Museveni miał wątpliwości co do podpisania ustawy, dlatego poprosił o konsultację ugandyjskich "naukowców". Ci powiedzieli, że "nie ma genu, który odpowiadałby za homoseksualność", tym samym nie jest chorobą, ale "nienormalnym zachowaniem, którego można się nauczyć poprzez doświadczenie". USA są jednym z największych "sponsorów" Ugandy – prezydent
Barack Obama zapowiedział jednak, że "partnerstwo" będzie zrewidowane, jeżeli Museveni ustawę podpisze. Doradczyni Obamy ds. bezpieczeństwa, Susan Rice, napisała na Twitterze, że w niedzielę rozmawiała z Musevenim i przekonywała go, by ustawy nie podpisywał.
Duże kontrowersje wywołała też ugandyjska antypornograficzna ustawa, która m.in. zakazuje noszenia kobietom krótkich spódnic oraz innych "prowokacyjnych" ubrań. "To szantaż, nie akceptujemy tego. Nie potrzebujemy ich pomocy. Jeżeli prezydent podpisze ustawę jutro – a reszta świata powie, że nie przyjedzie do Ugandy, niech nie przyjeżdżają, nie obchodzi nas to" – skomentował doniesienia o słowach Obamy Simon Lokodo, ugandyjski minister.
Uganda należy do czołówki homofobicznych państw na świecie. Za stosunki homoseksualne grozi tam więzienie. W 2009 roku światową opinię publiczną zbulwersowały
próby przeforsowania w Ugandzie homofobicznego prawa, które zakładało wysokie kary więzienia nie tylko dla homo- i biseksualistów, ale także dla osób, które ukrywają członków społeczności LGBT bądź wynajmują im mieszkania. W 2010 roku
jeden z ugandyjskich tabloidów opublikował listę "czołowych gejów i lesbijek" w kraju z wezwaniem: "Powiesić ich!". W styczniu 2011 roku
zamordowany został ugandyjski działacz LGBT, David Kato. W tym samym roku ugandyjscy parlamentarzyści kolejny raz próbowali przeforsować homofobiczne prawo, ale po protestach z całego świata głosowanie nad ustawą zostało odłożone. Badania z 2010 roku pokazały, że 89 proc. mieszkańców Ugandy uważa homoseksualność za "moralnie nie do zaakceptowania".
(md)
Za daleko posuwasz się i Ty w swoim rozumowaniu. Owszem to, że kraj jest biedny i zacofany jest wynikiem lat wyniszczającej kolonizacji tych ziem przez mocarstwa Europy. Jednak jakie to ma przełożenie na takie a nie inne traktowanie drugiego człowieka, w tym szczególnie mniejszości jaką jest LGBTQ. Takie, a nie inne decyzje podejmują WŁADZE tego państwa, ludzie WYKSZTAŁCENI, OBYCI i chciałoby się powiedzieć światli. Tak więc nie wynika to z ciemnoty, ale z wrodzonych uprzedzeń. Także nie dziwię się niektórym mówiącym, że to dzicz i busz, bo o ile spora część społeczeństwa jest niewykształcona o tyle ta inteligentna jest zacofana i pozbawiana elementarnych moralnych norm (mimo że większość społeczeństwa jest chrześcijańska, co mnie przeraża) skoro decydują się na takie kroki. I z pełną odpowiedzialnością moich słów mogę powiedzieć, że wrodzonego u nich "tubylczego" myślenia nie zmieni nic nawet wykształcenie, więc skoro pokojowe kroki nie działają, należy podjąć drastyczniejsze środki (zerwanie sojuszy politycznych i ekonomicznych), w ostateczności działania pacyfikacyjne, bo takie traktowanie człowieka jest skrajnym zezwierzęceniem :P
Nie wiem, jaki poziom intelektualny prezentują elity tego kraju, ale sam fakt przynależenia do elity nie determinuje wysokiego poziomu intelektualnego. Przynależność do jednego z odłamów chrześcijaństwa nie determinuje również wysokich kompetencji moralnych, wystarczy spojrzeć na prawosławne społeczeństwo rosyjskie, które w swojej przeważającej większości sprzyja ruchom faszystowskim. Chcę po prostu zwrócić uwagę na to, że łatwo jest piętnować postawę społeczeństwa, które po wiekach eksploatacji kolonialnej skupione jest na walce o byt, a nie na dylematach natury moralnej. Ksenofobia i nietolerancja rodzi się nawet w społeczeństwach zamożnych, wystarczy kilka lat fatalnej koniunktury gospodarczej (Grecja). A od elit nie ma co wymagać wiele, chęć utrzymania się u władzy sprawia, że sprzyjają najniższym gustom społecznym. No i jest jeszcze religia, ale to temat rzeka...
Za daleko posuwasz się i Ty w swoim rozumowaniu. Owszem to, że kraj jest biedny i zacofany jest wynikiem lat wyniszczającej kolonizacji tych ziem przez mocarstwa Europy. Jednak jakie to ma przełożenie na takie a nie inne traktowanie drugiego człowieka, w tym szczególnie mniejszości jaką jest LGBTQ. Takie, a nie inne decyzje podejmują WŁADZE tego państwa, ludzie WYKSZTAŁCENI, OBYCI i chciałoby się powiedzieć światli. Tak więc nie wynika to z ciemnoty, ale z wrodzonych uprzedzeń. Także nie dziwię się niektórym mówiącym, że to dzicz i busz, bo o ile spora część społeczeństwa jest niewykształcona o tyle ta inteligentna jest zacofana i pozbawiana elementarnych moralnych norm (mimo że większość społeczeństwa jest chrześcijańska, co mnie przeraża) skoro decydują się na takie kroki. I z pełną odpowiedzialnością moich słów mogę powiedzieć, że wrodzonego u nich "tubylczego" myślenia nie zmieni nic nawet wykształcenie, więc skoro pokojowe kroki nie działają, należy podjąć drastyczniejsze środki (zerwanie sojuszy politycznych i ekonomicznych), w ostateczności działania pacyfikacyjne, bo takie traktowanie człowieka jest skrajnym zezwierzęceniem :P
Warto zastanowić się nad przyczynami tego stanu rzeczy. Łatwo stwierdzić po prostu: busz i dzicz.
Jak widzę takie komentarze, to się we mnie gotuje. Zanim wydasz jakikolwiek osąd o krajach afrykańskich czy muzułmańskich, weź pod uwagę, że ich zacofanie cywilizacyjne jest pokłosiem kilku wieków bezlitosnej eksploatacji przez mocarstwa kolonialne. Jaśnie cywilizowana Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone są odpowiedzialne za nędzę i obskurantyzm kilku miliardów ludzi. Podziękuj także ewangelickim pastorom, w tym fundamentalistom z USA, którzy wybierają się du Ugandy i innych krajów Afryki, aby szerzyć "miłość" do homoseksualistów.
Na dowód tego, co powiedziałem: http://www.youtube.com/watch?v=dI30z5X-Oqs
Oby była to ironia.
A może Ci naukowcy to fani gier RPG i według nich musimy zbierać EXP żeby wchodzić na kolejne poziomy homoseksualizmu :P
No to bedziemy expic :p
Popsuliście mi "W pustyni i w puszczy". Niedobry Kali.