"Podpisanie ustawy przez prezydenta wzmocni stygmatyzację i uprzedzenia oraz usankcjonuje dyskryminację" – powiedziała Ravina Shamdasani, rzeczniczka biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka. Pod koniec grudnia ugandyjski parlament przegłosował nowelizację kodeksu karnego, która za kontakty seksualne przewiduje kary dożywocia. Prezydent Yoweri Kaguta Museveni na podpisanie ustawy ma czas do końca stycznia.
Przeforsowana w parlamencie ustawa to "złagodzona" wersja projektu z 2009, który za kontakty homoseksualne przewidywał karę śmierci. W przegłosowanej pod koniec grudnia ustawie dożywotnie więzienie grozi za kontakty homoseksualne z udziałem osoby z HIV, za seks homoseksualny z nieletnimi i osobami niepełnosprawnymi, a także za wielokrotne kontakty homoseksualne, do których dochodzi za obopólną zgodą. Siedem lat więzienia grozi osobom, które "promują homoseksualność", czy biorą udział w wydarzeniach LGBT.
"Ludzie LGBT są w Ugandzie zmarginalizowaną mniejszością, którą już dotyka przemoc i dyskryminacja. Podpisanie ustawy przez prezydenta wzmocni stygmatyzację i uprzedzenia oraz usankcjonuje dyskryminację. Muszą zostać podjęte szybkie kroki, by zapewnić ochronę ludzi LGBT" - powiedziała Ravina Shamdasani, rzeczniczka biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka. "Rząd ma obowiązek chronić obywateli przed dyskryminacją i nie może odbierać im podstawowych praw, ponieważ większość ich nie akceptuje. Wszyscy ludzie, w tym społeczność LGBT, ma te same prawa i powinno się ich chronić" – dodała Shamdasani.
Prezydent Ugandy, Yoweri Kaguta Museveni, ma 30 dni na podpisanie ustawy.
Uganda należy do czołówki homofobicznych państw na świecie. Za stosunki homoseksualne grozi tam więzienie. W 2009 roku światową opinię publiczną zbulwersowały
próby przeforsowania w Ugandzie homofobicznego prawa, które zakładało wysokie kary więzienia nie tylko dla homo- i biseksualistów, ale także dla osób, które ukrywają członków społeczności LGBT bądź wynajmują im mieszkania. W 2010 roku
jeden z ugandyjskich tabloidów opublikował listę "czołowych gejów i lesbijek" w kraju z wezwaniem: "Powiesić ich!". W styczniu 2011 roku
zamordowany został ugandyjski działacz LGBT, David Kato. W tym samym roku ugandyjscy parlamentarzyści kolejny raz próbowali przeforsować homofobiczne prawo, ale po protestach z całego świata głosowanie nad ustawą zostało odłożone. Badania z 2010 roku pokazały, że 89 proc. mieszkańców Ugandy uważa homoseksualność za "moralnie nie do zaakceptowania".
(md)
Aby rząd Ugandyjski zmartwił się bojkotem ich produktów przez Polaków, to najpierw musieli by wiedzieć, gdzie ta Polska się znajduje. Wg Wiki 40% Ugandyjczyków to katolicy. Jakby Papa Franciszek ich skarcił, to mielibyśmy lepszy efekt.