Prezydent Ugandy, Yoweri Museveni, podpisał w poniedziałek ustawę, która za kontakty homoseksualne przewiduje kary dożywocia. Zachód się obudził: Holandia, Norwegia i Dania zapowiadają obcięcie finansowej pomocy, Biały Dom – naciski na ugandyjski rząd w celu zniesienia prawa.
Pod koniec grudnia ugandyjski parlament przegłosował
nowelizację kodeksu karnego, która za kontakty homoseksualne przewiduje kary dożywocia. Prezydent
Yoweri Kaguta Museveni podpisał ustawę w poniedziałek.Przeforsowana w parlamencie ustawa to "złagodzona" wersja projektu z 2009, który za kontakty homoseksualne przewidywał karę śmierci. W przegłosowanej pod koniec grudnia ustawie dożywotnie więzienie grozi za kontakty homoseksualne z udziałem osoby z HIV, za seks homoseksualny z nieletnimi i osobami niepełnosprawnymi, a także za wielokrotne kontakty homoseksualne, do których dochodzi za obopólną zgodą. Siedem lat więzienia grozi osobom, które "promują homoseksualność", czy biorą udział w wydarzeniach LGBT.
"Zamiast stać na straży wolności, sprawiedliwości i równych praw dla swoich ludzi, ugandyjski prezydent, Museveni, zrobił krok wstecz podpisując ustawę, która kryminalizuje kontakty homoseksualne. To prawo to nie tylko niebezpieczeństwo dla gejowsko-lesbijskiej społeczności w Ugandzie, to dowód na słabe zaangażowanie państwa w ochronę praw człowieka i zdrowia, włączając w to próby walki z HIV/AIDS" – czytamy w
oficjalnym oświadczeniu Białego Domu. Głos zabrał też Sekretarz Stanu USA,
John Kerry, który zapowiedział, że "trwają" analizy programów partnerskich między USA i Ugandą, by mieć pewność, że "wszystkie wymiary naszego zaangażowania, włączając programy pomocowe, stoją na straży antydyskryminacyjnej polityki i zasad, które odzwierciedlają nasze wartości".
Holandia, Norwegia i Dania zamroziły swoją pomoc finansową dla Ugandy: łącznie ponad 20 milionów dolarów. Pieniądze mają zostać przekazane organizacjom pozarządowym i grupom działającym na rzecz praw człowieka w Ugandzie. Większe zaangażowanie w prawa człowieka w Ugandzie zadeklarowała też Kanada.
"Oczywiście, że ich nie lubię! Są obrzydliwi. Co to w ogóle za ludzie? Nie miałem pojęcia co robią. Powiedziano mi ostatnio, że to co robią jest okropne. Obrzydliwe. Ale byłem gotowy to zignorować, gdyby był dowód na to, że tacy się urodzili. Ale nie ma dowodu" – powiedział Museveni CNN, zapytany, czy nie lubi gejów i lesbijek.AllOut zachęca do włączenia się w kampanię przeciwko ustawie.(md)
Ludzie mają siedzieć dożywocie w więzieniu, za miłość do tej samej płci.
Bo ktoś, nie uznaje tego kim jesteśmy.
hmmm.... Uganda jest w ogromnej większości Chrześcijańska, ale ok :P
Pan prezydent nie ma również dowodu, że homoseksualizm to rzecz nabyta, ale jak widać mu to nie przeszkadza :/ Straszne, że takie rzeczy dzieją się na świecie, ale dziać się pewnie będą do końca ludzkości. Jak nie lgbt to znajdzie się jakiś inny "wróg" zdrowego społeczeństwa... :/ Nie mniej jednak jestem pod wrażeniem błyskawicznych decyzji wymienionych krajów!
Skąd, uganda dobrze wie, że gwałt jest czynem wywołanym prowokacyjnym zachowaniem ofiary. Jak można porównać ten chory homoseksualizm do gwałtu, który jest przecież nieodzowną częścią człowieczeństwa.
Jaką myśl chciałaś przekazać tym komentarzem, bo nie bardzo rozumiem jego celowość? Jeżeli sugerujesz, że np. Helsińska Fundacja Praw Człowieka to banda, to gratuluje wyczucia i znajomości tematu.
Miałam na myśli to, że jeśli taki Pan jak Museveni "wyskoczy" ze swoją opinią na temat gejów i lesbijek to nie spotka go nic więcej poza potępieniem ze strony organizacji działających na rzecz ludzi LGBT czy też cofnięciem pomocy finansowej ze strony krajów wymienionych w artykule.
Nie wiem, na jakiej podstawie stwierdziłeś, że Helsińską Fundację Praw Człowieka traktuję jak "bandę". Jestem pełna podziwu dla tego organu. Pisząc "banda" miałam na myśli raczej tych poprawnie politycznych za wszelką cenę.
To ja się chyba zaliczam do tych poprawnych politycznie za wszelką cenę ;). Wychodzę z założenia, że każde odstępstwo od poprawności politycznej "na rzecz" jakiejś grupy skutkuje zniżeniem się do poziomu operowania stereotypami, a takiego uproszczenia nie akceptuję, i kształtuje uprzedzenia, które zawsze są dla wielu reprezentantów danej grupy krzywdzące. Powinno się piętnować poszczególne przypadki, a nie dokonywać generalizacji na całą grupę. Wielokrotnie z ust "tolerancyjnych", świetnie wykształconych ludzi słyszałem paskudne sądy na temat czarnych czy Romów. A wracając do tematu, cieszę się z takiej reakcji organizacji i rządów państw, a także mediów internetowych, które o tym trąbią. Choć nie brakuje i w tym hipokryzji, ale to akurat bardziej ze strony USA (jak zwykle). Nie sądzę, żeby administracja Obamy suszyła głowę za to samo swoim ukochanym Saudyjczykom, u których obowiązuje szariat.
Rozumiem Twoje zdanie na ten temat. Ale stwierdzenie, że "ten Pan ma źle poukładane w głowie, ponieważ powiedział to co powiedział" nie byłoby oznaką rasizmu czy też wyrazem złego zdania na temat wszystkich czarnoskórych ludzi. Jeśli ktoś wydaje mi się niemądry (w tym przypadku Museveni) to wyrażam swoją opinię. Czarnoskórzy, ludzie o żółtym kolorze skóry czy Romowie to są normalni ludzie, tacy jak ja, lecz chyba nie zaprzeczysz, że i między nimi znajdą się "czarne owce"?
Ależ oczywiście, niezaprzeczalnie pan prezydent Ugandy jest prymitywem, a wśród każdej grupy społecznej trafiają się czarne owce, ale nie powinnaś z góry zakładać, że obrońcy praw człowieka nazwaliby Cię za taki komentarz rasistką, trochę więcej wiary w ludzi ;). Spotkałem się kiedyś z komentarzem, który mnie zamurował, wypowiedzianym z ust dyplomowanego psychologa, że Murzyni są z natury leniwi, bo w Afryce jest gorąco. Takiego delikwenta natomiast bez wahania nazwę rasistą.
Jaką myśl chciałaś przekazać tym komentarzem, bo nie bardzo rozumiem jego celowość? Jeżeli sugerujesz, że np. Helsińska Fundacja Praw Człowieka to banda, to gratuluje wyczucia i znajomości tematu.
Miałam na myśli to, że jeśli taki Pan jak Museveni "wyskoczy" ze swoją opinią na temat gejów i lesbijek to nie spotka go nic więcej poza potępieniem ze strony organizacji działających na rzecz ludzi LGBT czy też cofnięciem pomocy finansowej ze strony krajów wymienionych w artykule.
Nie wiem, na jakiej podstawie stwierdziłeś, że Helsińską Fundację Praw Człowieka traktuję jak "bandę". Jestem pełna podziwu dla tego organu. Pisząc "banda" miałam na myśli raczej tych poprawnie politycznych za wszelką cenę.
To ja się chyba zaliczam do tych poprawnych politycznie za wszelką cenę ;). Wychodzę z założenia, że każde odstępstwo od poprawności politycznej "na rzecz" jakiejś grupy skutkuje zniżeniem się do poziomu operowania stereotypami, a takiego uproszczenia nie akceptuję, i kształtuje uprzedzenia, które zawsze są dla wielu reprezentantów danej grupy krzywdzące. Powinno się piętnować poszczególne przypadki, a nie dokonywać generalizacji na całą grupę. Wielokrotnie z ust "tolerancyjnych", świetnie wykształconych ludzi słyszałem paskudne sądy na temat czarnych czy Romów. A wracając do tematu, cieszę się z takiej reakcji organizacji i rządów państw, a także mediów internetowych, które o tym trąbią. Choć nie brakuje i w tym hipokryzji, ale to akurat bardziej ze strony USA (jak zwykle). Nie sądzę, żeby administracja Obamy suszyła głowę za to samo swoim ukochanym Saudyjczykom, u których obowiązuje szariat.
Rozumiem Twoje zdanie na ten temat. Ale stwierdzenie, że "ten Pan ma źle poukładane w głowie, ponieważ powiedział to co powiedział" nie byłoby oznaką rasizmu czy też wyrazem złego zdania na temat wszystkich czarnoskórych ludzi. Jeśli ktoś wydaje mi się niemądry (w tym przypadku Museveni) to wyrażam swoją opinię. Czarnoskórzy, ludzie o żółtym kolorze skóry czy Romowie to są normalni ludzie, tacy jak ja, lecz chyba nie zaprzeczysz, że i między nimi znajdą się "czarne owce"?
Jaką myśl chciałaś przekazać tym komentarzem, bo nie bardzo rozumiem jego celowość? Jeżeli sugerujesz, że np. Helsińska Fundacja Praw Człowieka to banda, to gratuluje wyczucia i znajomości tematu.
Miałam na myśli to, że jeśli taki Pan jak Museveni "wyskoczy" ze swoją opinią na temat gejów i lesbijek to nie spotka go nic więcej poza potępieniem ze strony organizacji działających na rzecz ludzi LGBT czy też cofnięciem pomocy finansowej ze strony krajów wymienionych w artykule.
Nie wiem, na jakiej podstawie stwierdziłeś, że Helsińską Fundację Praw Człowieka traktuję jak "bandę". Jestem pełna podziwu dla tego organu. Pisząc "banda" miałam na myśli raczej tych poprawnie politycznych za wszelką cenę.
To ja się chyba zaliczam do tych poprawnych politycznie za wszelką cenę ;). Wychodzę z założenia, że każde odstępstwo od poprawności politycznej "na rzecz" jakiejś grupy skutkuje zniżeniem się do poziomu operowania stereotypami, a takiego uproszczenia nie akceptuję, i kształtuje uprzedzenia, które zawsze są dla wielu reprezentantów danej grupy krzywdzące. Powinno się piętnować poszczególne przypadki, a nie dokonywać generalizacji na całą grupę. Wielokrotnie z ust "tolerancyjnych", świetnie wykształconych ludzi słyszałem paskudne sądy na temat czarnych czy Romów. A wracając do tematu, cieszę się z takiej reakcji organizacji i rządów państw, a także mediów internetowych, które o tym trąbią. Choć nie brakuje i w tym hipokryzji, ale to akurat bardziej ze strony USA (jak zwykle). Nie sądzę, żeby administracja Obamy suszyła głowę za to samo swoim ukochanym Saudyjczykom, u których obowiązuje szariat.