Wygląda na to, że prawica ma nowego idola. Zawrócony wczoraj z lotniska w Chicago bokser Artur Szpilka, zapytany o gender, odpowiedział: "A kto to jest? Pedały? Dajże spokój, bo jak cię zaraz gwizdnę, o pedałach będziesz mi tu pytania zadawał".
Szpilka, bokser kategorii ciężkiej, 25 stycznia ma stoczyć walkę z niepokonanym do tej pory Bryantem Jenningsem. W niedzielę, po przylocie do Chicago, Szpilka został jednak
zatrzymany przez amerykański urząd emigracyjny i zmuszony do powrotu do Polski. Powód? Braki w dokumentach, media jednak zwracają uwagę na więzienną przeszłość Szpilki (który nie ukrywał m.in. tego, że był kibolem Wisły Kraków, dwa lata spędził w więzieniu – za pobicie i kradzież). Losy ważnej dla boksera walki wiszą na włosku.
Przed odlotem do Chicago Szpilka rozmawiał z dziennikarzami, m.in. serwisu ringopolska.pl. Na YouTube.com pojawił się fragment wywiadu,
w którym bokser odpowiada na pytanie "co sądzi o gender". "A kto to jest? Pedały? Dajże spokój, bo jak cię zaraz gwizdnę, o pedałach będziesz mi tu pytania zadawał". Szpilka nie omieszkał dodać, że "pedałów nienawidzi" i nie da się "wpakować" do Holyfielda.
Do czego nawiązuje Szpilka? Parę dni temu Evander Holyfield, były czempion wagi ciężkiej, wywołał wiele kontrowersji wypowiadając w brytyjskiej wersji "Big Brothera" bardzo homofobiczne komentarze. Holyfield stwierdził, że homoseksualność to zło a geje powinni się leczyć, bo "Jeśli rodzisz się z wykręconą nogą, co robisz? Idziesz do lekarza i ją naprawiasz". Na boksera posypały się gromy, tłumaczyć gwiazdora próbował syn.
Fragment wywiadu ze Szpilką ochoczo linkują prawicowe portale:
Boks nie zawsze ma jednak twarz Szpilki czy Holyfielda.
dowód : http://img.sadistic.pl/pics/ca964dc54572.jpg
Ta niedobra genderra roznosi się szybciej od grypy. Dopadła już bokserów. Jak polska reprezentacja piłki nożnej znowu nie wygra, to już wiadomo czyja to wina. Wina GENDERA!