W środę poznaliśmy Człowieka Roku magazynu "Time". Został nim papież Franciszek. Wśród dziesięciu finalistów znalazła się Edie Windsor, kobieta, dzięki której Sąd Najwyższy w USA obalił ustawę DOMA. Windsor zajęła trzecie miejsce.
Historia Edie Windsor, bohaterki także tegorocznej listy
100 najważniejszych ludzi LGBT magazynu OUT, to "love story, które zmieniło Amerykę". Edie i Thea Spyer poznały się w 1965 roku, w 2007 roku pobrały się w Kanadzie, dwa lata później Thea zmarła, a Edie na własnej skórze przekonała się o skutkach ustawy DOMA – Defense of Marriage Act. 50 lat po poznaniu Thei – Edie wygrała z amerykańskim systemem: w czerwcu
Sąd Najwyższy orzekł, że ustawa jest niezgodna z konstytucją.
"Edie zadzwoniła do mnie w 2007 roku i zapytała, czy ja jestem osobą, która pomaga parom przekroczyć granicę Kanady, by wstąpić w związek małżeński. Opowiedziała mi o swoim związku z Theą i o tym, że Thea jest ciężko chora i pozostał jej może rok życia. Zadzwoniłem do sędziego Harveya Brownstone'a*, zgodził się udzielić im ślubu. Nigdy nie zapomnę tego dnia. Zadzwoniłem do przyjaciela, który jest filmowcem i powiedziałem mu: ktoś musi opowiedzieć ich historię, te dwie kobiety są takie piękne i ta ich determinacja. Edie powiedziała mi też, że przez większość życia była przeciwko małżeństwu jako opresyjnej instytucji. Ale jej doświadczenie życiowe zmieniło punkt widzenia. Thea umarła a Edie Windsor wygrała z amerykańskim systemem. Ta niesamowita kobieta poszła do sądu i wygrała. Teraz oczywiście jest bohaterką" –
mówił o Edie w rozmowie z nami amerykański działacz LGBT, Brendan Fay.Kto jeszcze miał szansę zostać Człowiekiem Roku "Time'a"? Kolejny raz
Barack Obama, prezydent Syrii Bashar Assad, założyciel Amazona Jeff Bezos, senator Ted Cruz, prezydent Iranu Hassan Rouhani, amerykańska Sekretarz Zdrowia Kathleen Sebelius, Edward Snowden i...
Miley Cyrus. Pojawienie się wśród finalistów tej ostatniej wywołało sporo zamieszania. Pojawiły się sugestie, że to robota hakerów (Cyrus wygrała w plebiscycie internetowym): rzecznik tygodnika zapewnił jednak, że dołożono wszelkich starań, by uwzględniono tylko ważne głosy.
(md)
Nie Cytrus jest kontrowersyjny, tylko jej wybór. Człowiek roku, to człowiek ważny, człowiek, który ma wpływ na losy świata, a nie człowiek "dobry", godny naśladowania. Człowiekiem roku był Adolf Hitler, Józef Stalin, Nikita Chruszczow, Ajatollah Chomeini...
Dlaczego nie dawać głosu masom?
Skoro człowiek roku to człowiek ważny, widocznie ona dla kogoś taka była, a że sposób w jaki to osiągnęła pozostawia wiele do życzenia to inna bajka ;)
w filmie...? :(
to książka przede wszystkim jest, nobla literackiego za nią taki jeden polak dostał... :(