W trakcie poniedziałkowego pokazu filmu w ramach klubu filmowego LGBT w warszawskiej siedzibie Krytyki Politycznej, nieznani sprawy wrzucili do sali, w której odbywała się projekcja dwa granaty dymne. "To nie są niewinne incydenty. Jest ich coraz więcej i znamy je ze wszystkich naszych siedzib warszawskich i pozawarszawskich. Któryś naprawdę może skończyć się tragicznie. Wtedy rzucający w nas, a także ich kibice z trybun internetu, które dziś wyśmiewają przestraszonych, będą mieli dokładnie te same powody do śmiechu, co i teraz. To, że się nic nikomu nie stało, naprawdę nie znaczy, że nie mogło. Warto się opanować, zanim zdarzy się coś nieodwracalnego" – pisze na swych stronach Krytyka Polityczna.
Po projekcji filmu "Ona mnie nienawidzi" miała odbyć się dyskusja z Lechem Uliaszem dotycząca rodzin LGBT. 15 minut po rozpoczęciu seansu dwie osoby krzyknęły "bomba" i rzuciły puszkę – świecę dymną. Przybyli na spotkanie goście zaczęli uciekać. Druga puszka leżała na korytarzu.
Wezwano policję i ewakuowano ludzi. "W ciemności łatwo o wywołanie paniki. W momencie, kiedy słyszy się słowo: „bomba”, a oczy i gardło zaczyna szczypać dym, kiedy nie widać na wyciągnięcie ręki, bardzo łatwo o stratowanie kogoś, zemdlenie i inne nieprzewidywalne konsekwencje paniki" – podkreśla
w oświadczeniu na swych stronach Krytyka Polityczna. Oświadczenie wydała też
Kampania Przeciw Homofobii. "Mimo coraz większej liczby przestępstw motywowanych uprzedzeniami, tylko część z nich spotyka się z adekwatnymi krokami ze strony organów ścigania zmierzającymi do wykrycia sprawców i ich ukarania. Kodeks Karny nie uwzględnia bowiem homofobii jako motywacji przestępstwa z nienawiści. Niedawno Prokurator Generalny powołał sieć prokuratorów śledczych, którzy mają się zajmować tylko przestępstwami z nienawiści, nie jest jednak jednoznaczne że będą zajmować się przestępstwami homofobicznymi" –
KPH apeluje do przedstawicieli władzy o wyraźny sprzeciw wobec przestępstw motywowanych nienawiścią i podjęcie korków legislacyjnych w celu uwzględnienia w Kodeksie Karnym homofobii jako przesłanki tego typu przestępstw.Przypomnijmy: w zeszłym roku z powodu świecy dymnej
przerwano spotkanie, które miało miejsce w krakowskim biurze poselskim Anny Grodzkiej na ulicy Brackiej. Uczestników spotkania ewakuowali strażacy. Do podobnego incydentu doszło także podczas zeszłorocznego krakowskiego benefitu na rzecz Marszu Równości.
(red)
Nie zapominajmy o licznej grupie owych "kibiców" wśród użytkowników queer.pl :-P