11 października obchodzimy Międzynarodowy Dzień Wychodzenia z Ukrycia (Coming Out Day). Z tej okazji wszystkim ujawnionym gratulujemy, a nieujawnionym życzymy dużo uśmiechu, pozytywnej energii i odwagi!
Jak swoje coming outy oceniają ujawnione gwiazdy? Czy ich życie się zmieniło? Przygotowaliśmy dla Was kilka najciekawszych cytatów o najważniejszych coming outach ostatnich lat.
Michał Piróg, tancerz, choreograf, coming out w 2007 roku"Nie ma nic złego w tym, że jestem gejem, więc czemu mam się ukrywać? Byłem jakiś czas w Stanach i tam żyłem ze swoim facetem swobodnie i czułem się świetnie. Uświadomiło mi to, że nie ma ważniejszej rzeczy od tego, żeby być sobą. Nie wyobrażam sobie, żebym w Polsce mógł się zachowywać inaczej. Postanowiłem, że już nigdy nie chcę się ukrywać z niczym i przed nikim. Tym bardziej, że miałem już za sobą doświadczenie 5-letniego związku, który był tajemnicą" – mówił Michał Piróg
w rozmowie z magazynem "Replika" w 2008 roku. Kasia Adamik, reżyserka, coming out w 2012 rokuKasia Adamik, córka Agnieszki Holland i Laco Adamika, reżyserka i storyboardzistka, opowiedziała dwutygodnikowi "Viva" o swoim związku z kobietą: "Zakochałam się w kobiecie. To nie jest tajemnicą, ale w naszym kraju stanowi ciągle coś egzotycznego. Dobrze jednak, że Polska otwiera się na inność albo może raczej różnorodność. Czytałam gdzieś, że statystycznie 10 procent ludzkości jest homoseksualna, pewnie w Polsce jest podobnie" – mówiła Kasia. Było duże zainteresowanie mediów, telewizje śniadaniowe i wywiady, w których wraz z mamą – Agnieszką Holland, broniły związków partnerskich.
Które coming outy na Was zrobiły największe wrażenie?
(oprac. md)
Posiadanie partnera to jeden z gorszych pretekstów ujawniania się, bo ujawniamy się dla siebie, a nie dla innych. A przynajmniej powinniśmy to robić dla siebie, by później niczego nie żałować. Nie szukaj sztucznych argumentów za i przeciw, bo to niekończąca się zabawa. Jeśli czujesz tę potrzebę, to się ujawnij. Jeśli jednak nie czujesz się gotowy lub na siłach, nie rób tego.
Warto też zauważyć, że samo ujawnianie się to nie wydarzenie, a proces. Możemy zacząć się ujawniać konkretnego dnia, ale ciągniemy to niemal do końca życia, jak i do końca życia będziemy poznawać nowe osoby, które nas nie znają.
Posiadanie partnera to jeden z gorszych pretekstów ujawniania się, bo ujawniamy się dla siebie, a nie dla innych. A przynajmniej powinniśmy to robić dla siebie, by później niczego nie żałować. Nie szukaj sztucznych argumentów za i przeciw, bo to niekończąca się zabawa. Jeśli czujesz tę potrzebę, to się ujawnij. Jeśli jednak nie czujesz się gotowy lub na siłach, nie rób tego.
Warto też zauważyć, że samo ujawnianie się to nie wydarzenie, a proces. Możemy zacząć się ujawniać konkretnego dnia, ale ciągniemy to niemal do końca życia, jak i do końca życia będziemy poznawać nowe osoby, które nas nie znają.
i Daniel Radcliffe!