11 października obchodzimy Międzynarodowy Dzień Wychodzenia z Ukrycia (Coming Out Day). Z tej okazji wszystkim ujawnionym gratulujemy, a nieujawnionym życzymy dużo uśmiechu, pozytywnej energii i odwagi!
Jak swoje coming outy oceniają ujawnione gwiazdy? Czy ich życie się zmieniło? Przygotowaliśmy dla Was kilka najciekawszych cytatów o najważniejszych coming outach ostatnich lat.
Dzień Coming Outu został ustanowiony 1988 roku: na cześć marszu ludzi LGBT w Waszyngtonie, który odbył się rok wcześniej i zgromadził 500 tys. osób. W Polsce na większą skalę zaczęto obchodzić Coming Out Day w 2009 roku.
Ricky Martin, muzyk, coming out w 2010 roku41-letni Ricky Martin
wyszedł z szafy w 2010 roku. Przez nikogo nie nagabywany opublikował na swej stronie internetowej list, który zakończył słowami: „Dziś akceptuję mój homoseksualizm jako dar, który życie mi dało. Być, kim jestem – to dla mnie błogosławieństwo”. Muzyk dodał, że pozwolił, aby "zawładnął mną strach i niepewność, przez co czyniłem szkodę samemu sobie. Od dzisiaj biorę pełną odpowiedzialność za moje decyzje i działania" . W 2008 roku został ojcem bliźniaków, które urodziła mu matka zastępcza. Od czasu swojego coming outu piosenkarz angażuje się m.in. w kampanie na rzecz walki z homofobią. "Gdybym wiedział, że tak dobrze się poczuję, to zrobiłbym to 10 lat wcześniej" – mówił Ricky w programie Larry'ego Kinga.
Ellen DeGeneres, osobowość telewizyjna, komiczka, coming out w 1997 rokuComing out Ellen był jednym z najważniejszych wydarzeń w amerykańskiej telewizji. Po latach mówiła, że zrobiła to m.in. dla nastolatków, które myślą o samobójstwie, gdy zdają sobie sprawę z własnej tożsamości i dla młodych zagubionych dziewczynek, którą sama kiedyś była. Ale przede wszystkim zrobiła to dla "samej siebie".
W 2008 roku poślubiła aktorkę, Portię De Rossi.
Krótki filmik o coming oucie Ellen.
Posiadanie partnera to jeden z gorszych pretekstów ujawniania się, bo ujawniamy się dla siebie, a nie dla innych. A przynajmniej powinniśmy to robić dla siebie, by później niczego nie żałować. Nie szukaj sztucznych argumentów za i przeciw, bo to niekończąca się zabawa. Jeśli czujesz tę potrzebę, to się ujawnij. Jeśli jednak nie czujesz się gotowy lub na siłach, nie rób tego.
Warto też zauważyć, że samo ujawnianie się to nie wydarzenie, a proces. Możemy zacząć się ujawniać konkretnego dnia, ale ciągniemy to niemal do końca życia, jak i do końca życia będziemy poznawać nowe osoby, które nas nie znają.
Posiadanie partnera to jeden z gorszych pretekstów ujawniania się, bo ujawniamy się dla siebie, a nie dla innych. A przynajmniej powinniśmy to robić dla siebie, by później niczego nie żałować. Nie szukaj sztucznych argumentów za i przeciw, bo to niekończąca się zabawa. Jeśli czujesz tę potrzebę, to się ujawnij. Jeśli jednak nie czujesz się gotowy lub na siłach, nie rób tego.
Warto też zauważyć, że samo ujawnianie się to nie wydarzenie, a proces. Możemy zacząć się ujawniać konkretnego dnia, ale ciągniemy to niemal do końca życia, jak i do końca życia będziemy poznawać nowe osoby, które nas nie znają.
i Daniel Radcliffe!