…a Stowarzyszenie im. Piotra Skargi protestuje
Trzy godziny trwało spotkanie klubu Platformy Obywatelskiej z premierem Donaldem Tuskiem, dotyczące związków partnerskich. Projekt ustawy o umowie związku partnerskiego, zwany przez premiera „bardziej liberalnym”, ma być obcięty z możliwości rejestrowania związków w Urzędzie Stanu Cywilnego, ale konserwatyści ciągle nie przedstawili swojego projektu. Tymczasem w skrzynkach pocztowych Polek i Polaków pojawiają się ulotki Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi, namawiające do protestu przeciwko „skandalicznym planom premiera polskiego rządu! Donald Tusk całym swoim autorytetem zaangażował się w promocję sprzecznych z naturą i podważających instytucję małżeństwa związków homoseksualnych”.
Politycy i polityczki PO są od wczoraj wypytywani przez media o posiedzenie klubu PO, podczas którego premier chciał rozmawiać o związkach partnerskich. Źródła serwisu TOK FM donoszą, że Donald Tusk postawił sprawę jasno - albo porozumienie w sprawie związków - albo konserwatyści "pożegnają się" z PO. Jeżeli konserwatyści nie przedstawią swojego projektu (wczoraj nie był jeszcze gotowy), to Donald Tusk poprze projekt autorstwa posła Artura Dunina, z którego ma być usunięty zapis o możliwości rejestrowania związków w USC. Przypomnijmy, że projekt ten bardzo ostro krytykował m.in. Krystian Legierski. Na początku stycznia podkreślał w rozmowie z nami, że na złożony przez partię rządzącą projekt składają się rozwiązania przyjęte w projektach RP i SLD, „przy okazji kastrując je z większości istotnych dla społeczności LGBT postanowień i kwestii”.
Oficjalne wypowiedzi posłów i posłanek Platformy po wczorajszym posiedzeniu klubu są dość enigmatyczne. Były minister sprawiedliwości, Krzysztof Kwiatkowski, mówił w TVN24, że „Na końcu prac legislacyjnych na pewno będzie jeden projekt ustawy o związkach partnerskich”. Podkreślił, że premier chce, by PO wypracowała jeden projekt, który będzie poddany sejmowemu głosowaniu, dodając, że i tak przecież przejdzie projekt, który poprze Platforma. Wystąpienie Donalda Tuska nazwał „bardzo dobrym i zapadającym w pamięć”. „W głosowaniach jak ws. związków, nie można zasłaniać się światopoglądem, czy brakiem dyskusji, bo ona była wielokrotna. To była nieszczęśliwa demonstracja kilkudziesięciu kolegów. Mam wrażenie, że w PO jest otwarta, twarda dyskusja nt. związków partnerskich. Tak musi być w partii, jeśli ma być żywa i prawdziwa” – mówił Grzegorz Schetyna, który na posiedzeniu klubu był nieobecny. O związkach partnerskich wypowiadał się dziś też nowy wicepremier, minister finansów, Jacek Rostowski. Przyznał, że w PO są problemy światopoglądowe, ale dodał, że klub wie jak je rozwiązać. „Związki partnerskie nie są tym, co jest najważniejsze dla Polaków. Priorytet to walka z kryzysem” – mówił minister w radiu RMF FM.
Donald Tusk promuje „dewiacyjne formy zachowań”?
Gdy premier próbuje przekonać swych posłów i posłanki do poparcia faktu, że „wśród nas żyją ludzie, którzy mają inne niż my preferencje seksualne”, do skrzynek pocztowych Polek i Polaków trafiają ulotki Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi, które już znamy z podobnych akcji w przeszłości (przeciwko EuroPride, czy przeciwko koncertowi Madonny). „Uważam, że takie projekty są dyskryminujące dla polskich rodzin i małżeństw, gdyż zrównują je z dewiacyjnymi formami zachowań, które w żaden sposób nie mogą stać się podstawą funkcjonowania jedynej podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina” – czytamy w ulotce, która jest gotową pocztówką – z adresem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Zdjęcie ulotki przysłała nam nasza czytelniczka. „Każdy ma prawo do promowania swoich poglądów, ale wrzucanie takich rzeczy do skrzynki na listy traktuję jako formę naruszenia mojej prywatności oraz spokoju domu” – napisała w komentarzu z apelem - by protestować przeciw akcji, chociaż na Facebooku.
(md)
Zupełnie normalne.
Ja jeszcze jakoś rozumiem ludzi, dla których "psycholożka" brzmi dziwnie... ale "polityczka"?! To ma być dziwne słowo?
kojarzy się z potylicą - sorry!
Polityca, to brzmi dumnie :D
Lepsza polityca niż polityczka ;O
Zupełnie normalne.
Ja jeszcze jakoś rozumiem ludzi, dla których "psycholożka" brzmi dziwnie... ale "polityczka"?! To ma być dziwne słowo?
kojarzy się z potylicą - sorry!
Polityca, to brzmi dumnie :D
Rzucanie nam tych ochłapów ma na celu przepchnięcie projektu dalej, kiedy dobrze wiadomo, że nie spełnia podstawowych założeń dotyczących legalizacji związku z partnerem - projekt PO zakłada rozwiązanie tylko niektórych kwestii, jest więc częściowy. Ale PO przepchnie tę mizerną ustawę WIĘKSZOŚCIĄ, co poczyta za ogromne ZWYCIĘSTWO i na tym staniemy na kolejnych parę lat.
Ja naprawdę czekam na dzień, kiedy ktoś mnie ustawowo ureguluje i będę mogła pokazać (nawet w przenośni) komuś papier, że nie tyle jestem NIENEGOWANA, ile jestem LEGALNA. Deal with it!
Okrajanie okrojonej ustawy o możliwość zawierania związku przed USC pachnie mi z kolei homofobią. "O nie, tu Was nie wpuścimy!!!"
Popieram inicjatywę legalizacji związków, ale nie TAKĄ inicjatywę. Jest mi obojętne, kto ją przepchnie i spod czyjej ręki wyjdzie, ma być DOBRA. A PO nie chce DOBREJ ustawy, tylko WŁASNĄ ustawę. Przecież mogli zagłosować większościowo za projektem RP. Pan premier taki "pro", a wstrzymał się od głosu. Ja dziękuję za taką łaskę.
W dniu, kiedy ustanowią prawo o związkach partnerskich otworzę szampana i wypiję lampkę z przyjaciółmi, szkoda tylko, że na jej dnie będzie jednak ta odrobina goryczy.
Zupełnie normalne.
Ja jeszcze jakoś rozumiem ludzi, dla których "psycholożka" brzmi dziwnie... ale "polityczka"?! To ma być dziwne słowo?
Wszystkie te słowa są dziwne i niepotrzebne, ot co. Psycholożka i polityczka to jeszcze pół biedy, ale jak będzie brzmiała żeńska wersja generała? Generałka? Sekretarz stanu to sekretarka stanu? Profesorka? Prezydentka?
Moim zdaniem te słowa po prostu nie brzmią poważnie i służą jedynie sztucznemu podziałowi na płcie, a nie równouprawnieniu.
Zupełnie normalne.
Ja jeszcze jakoś rozumiem ludzi, dla których "psycholożka" brzmi dziwnie... ale "polityczka"?! To ma być dziwne słowo?
kojarzy się z potylicą - sorry!
Zupełnie normalne.
Ja jeszcze jakoś rozumiem ludzi, dla których "psycholożka" brzmi dziwnie... ale "polityczka"?! To ma być dziwne słowo?
Oczywiscie tego nie wyartykuluje i udaje obronce praw homo.
A przeciez pamietamy jak niedawno nazywal homo dewiacja albo tez gdy homo prosili go o spotkanie to odpowiedzial, ze na "glupoty" czy cos w tym stylu to on jako premier czasu marnowal nie bedzie.
A yteraz prosze - na te glupoty marnuje czas i specjalnie zbiera rzad na pogawedke itp zeby tylko homo zrobic dobrze...
ojjjjjjj...magia stolka w unii jest potezna.....czego to sie nie zrobi aby dostac sie do stolka unijnego....
Naprawdę wierzycie w to, że chodzi o unijny stołek????
DT i bez zw. partn. dostanie stołek w Brukseli. Na pierwszy rzut oka widać, i wcale tego nie ukrywają tego politycy PO, że chodzi tu o wewnątrzpartyjne przywództwo w partii. Sam premier powiedział, że "sprawa zw. partnerskich to nie sprawa sumień tylko przywództwa w partii". Na pewno będzie długa dyskusja a czy projekt zostanie uchwalony w tej kadencji to już inna sprawa... Ja chcę wierzyć, że tak ale czas pokaże czy politycy znają maksymę, że "słowo jest droższe od pieniądza".