Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, w ostrym wpisie na swoim blogu rozprawia się z tezami zawartymi w liście naukowców broniących prof. Krystynę Pawłowicz. „Jako adiunkt na poznańskim UAM okryłam w tym gronie jednego biologa, specjalistę od roztoczy. Dlatego o wiele lepiej byłoby, gdyby uczeni poprzestali na tezie, że wypowiedzi prof. Pawłowicz to publicystyka, bo wtedy rozmawiamy tylko o kulturze osobistej i tolerancji, a nie o nierzetelności i manipulowaniu wiedzą naukową” – napisała Kozłowska-Rajewicz.
Portal wpolityce.pl opublikował w piątek
oświadczenie Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu w sprawie „ataków” na Krystynę Pawłowicz. List podpisało ponad 200 naukowców, przede wszystkim z poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, ale także m.in. krakowskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Górniczo-Hutniczej, czy z uniwersytetu w Łodzi. Sygnatariusze listu podkreślają, że „powodem tego sprzeciwu są nagłaśniane przez niektóre media ataki na panią prof. dr hab. Krystynę Pawłowicz, za jej publicystycznie sformułowane wypowiedzi na temat roszczeń wysuwanych przez homoseksualistów i transseksualistów”. Naukowcy dodają, że „Podstawowe założenia syntetycznej teorii ewolucji wykazują, że najważniejszym zadaniem każdego gatunku jest przekazanie genów następnemu pokoleniu. Stanowi ono motor ewolucji i podstawę istnienia gatunku. Gdyby wszystkie osobniki danego gatunku (także i człowieka) zamieniły się w osobniki homoseksualne – gatunek ten przestałby istnieć, ponieważ nie nastąpiłoby przekazanie genów następnemu pokoleniu, w związku z czym nie byłoby potomków.
Dlatego z całą odpowiedzialnością można stwierdzić, że z punktu widzenia ewolucji homoseksualizm jest anomalią”.Suchej nitki na oświadczeniu nie pozostawia Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Polityczka – z wykształcenia biolożka, przez wiele lat pracowała na UAM. „Miałam zaszczyt współpracować z najlepszymi w kraju uczonymi w zakresie biologii człowieka, w tym biologii rozwoju, ewolucji i ekologii człowieka. Żaden z nich nie podpisał się pod listem, w którym poznańscy uczeni powołują się na prawidła rozwoju i ewolucji w odniesieniu do człowieka” – napisała Kozłowska-Rajewicz w serwisie NaTemat.pl „Nic dziwnego - w oświadczeniu "Klubu obywatelskiego", grupy uczonych, która zawiązała się przed wyborami prezydenckimi, skupiającego sympatyków PiS, jest stek bzdur, pod którym nawet niespecjalista wahałby się podpisać. Autorzy listu nie odróżniają transseksualizmu od homoseksualizmu, tożsamość płciowa i orientacja seksualna to dla nich dokładnie to samo. Powołują się na teorię ewolucyjną i "podstawowe zadania gatunków", chociaż od dawna wiadomo, że ewolucja nie ma żadnego celu, a gatunki - "zadań" – podkreśla pełnomocniczka. Polityczka nie ukrywa swojego zawstydzenia oświadczeniem naukowców z Poznania. "Jaki sens ma kwestionowanie podręcznikowej wiedzy przez ludzi, którzy nie mają naukowej legitymacji, żeby się o tym wypowiadać? Bo przecież nie jest autorytetem w dziedzinie ewolucji ani ksiądz, doktor teologii, ani administracyjny pracownik uczelni, działacz związków zawodowych, ani poseł i radny PiS, nawet jak ma tytuł doktora. Na liście podpisanych nie znalazłam żadnego specjalisty z dziedziny biologii człowieka, seksuologii lub ewolucjonizmu. Odkryłam jednego biologa, specjalistę od roztoczy. Dlatego o wiele lepiej byłoby, gdyby uczeni poprzestali na tezie, że wypowiedzi prof. Pawłowicz to publicystyka, bo wtedy rozmawiamy tylko o kulturze osobistej, tolerancji i traktowaniu drugiego człowieka, a nie o nierzetelności i manipulowaniu wiedzą naukową" – reasumuje.
Treść oświadczenia Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu.Odpowiedź Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz.
(md)
a do tego znaleźć nazwisko jednego ze swoich ulubionych wykładowców na liście sygnatariuszy - bezcenne ;)
Jesteśmy osobami homoseksualnymi, a nie bezpłodnymi. Możemy uprawiać stosunek z osobami płci przeciwnej i możemy mieć dzieci - do tego wcale nie trzeba czuć podniecenia w stosunku do drugiej osoby, nie trzeba darzyć jej uczuciem. Więc nie, gatunek by wcale nie wymarł.
To bardzo ciekawe co napisałeś. Być może coś w tym jest, jednak wydaje mi się, że jest to proces bardziej skomplikowany ni jeżeli się wydaje. Pozostaje kilka pytań:
- czemu ewolucja "wybrała" homoseksualizm zamiast bezpłodności?;
- na świecie powinna być zauważalna zależność między dobrobytem a ilością osób homoseksualnych (być może jest, ale wątpię by obecnie można byłoby przeprowadzić wiarygodne badania socjologiczne);
- czy nie powinni być tak, że homoseksualne są tylko samce? Po co samicą homoseksualizm, wśród ogromnej większości, to samce "latają" za samicami, dlatego ich homoseksualizm byłby rozwiązaniem, a w przypadku samic byłaby to porażka;
- czy logiczne jest aby dobór naturalny "zwolnił" ze swojego wyścigu w rozmnażaniu, czy dobór mógł samodzielnie ograniczyć liczbę osobników? Przecież jego głównym założeniem jest kopulacja - im więcej tym lepiej (da gatunku oczywiście);
- i ostatnie, niemal filozoficzne pytanie: czy ewolucja jest aż tak wyrafinowana? Ale cóż, "Matka natura jest suką" - głosi jedno z praw Murphy'ego ;D
Nie wiadomo dlaczego homoseksualizm istnieje, ale w naturze występuje powszechnie.
Oglądałem kiedyś program, w którym przeprowadzali eksperyment na szczurach. W niewielkiej klatce pozwolono rozmnażać się tym stworzeniom i okazało się, że im robiło się tam ciaśniej i im populacja rosła szybciej w stosunku do pokarmu itd itp, tym większa była liczba osobników homoseksualnych. I nie mówili tam o "przelotnych romansach", że tak to ujmę, a przeciwnie - tylko na homoseksualnych zachowaniach większość szczurów zaczęła opierać swoje życie seksualne. Wywnioskowali stąd, że homoseksualizm jest niezbędny do regulowania nadmiernego wzrostu populacji i im większa liczebność gatunku, tym więcej gejów i lesbijek powinno się rodzić. Biorąc pod uwagę ilość ludzi na Ziemi i fakt, że nie mają praktycznie żadnych barier w rozmnażaniu - jesteśmy swego rodzaju wybawieniem od głodu, zużycia zasobów, a przede wszystkim przeludnienia i wszystkich jego konsekwencji :P