Koko koko homo spoko
Ok. 5 tys. osób przeszło w sobotę ulicami Warszawy w Paradzie Równości. Hasłem przewodnim w tym roku było "Po prostu równość".
Parada, która ruszyła z pl. Konstytucji, rozpoczęła się od odegrania "Mazurka Dąbrowskiego". Nie zabrakło polityków Ruchu Palikota oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej (partie miały na Paradzie swoje platformy), obcokrajowców, motocyklistów, rodzin z dziećmi, Drag Queen, które standardowo skupiły uwagę mediów oraz miśków. Na platformie Klubu Glam pojawiła się zapowiadana Doda. Ric Todd, ambasador Wielkiej Brytanii, także obecny na Paradzie, podkreślił, że bierze w niej udział, aby zamanifestować przeciwko dyskryminacji i wyrazić swoje poparcie dla równości. Odczytano także list od burmistrza Berlina Klausa Wowereita.
"Koko koko homo spoko", "Matka natura przeciwko homofobii" , "Posłowie i posłanki wyjdźcie z szafy", "Hetero love homo", "Lepiej być gejem niż dyktatorem" - to tylko niektóre z transparentowych haseł. Nie zabrakło znanego nam różowego banera "Żądamy ustawy o związkach partnerskich". Pojawiły się też maskotki EURO 2012.
Marsz zakończył się w Miasteczku Równości na pl. Teatralnym.
(md)
Na plus zaliczam:
1. lezbuszki na motorach, szczególnie jednak taka bardzo chłopaczkowata-)
2. jej perfekcyjność
3. asystenta/fotografa Biedronia, bardzo śliczny towarek tylko źle ubrany ale twarz i ciałko wyjątkowo ładne-)
4. długą trasę - przejście trwało 3,5 h! super!
5. perfekcyjną ochrone policji
6. no i grodzką, coś ma w sobie ta baba
7. pustkę wokół platformy sld
8. zdecydowanie mniej mądrzyli się politycy w tym roku na paradzie
Na minus:
1. przeróbkę parady w pochód żałobny, kondukt pogrzebowy, zero klimatu parady, to był skrajnie grzeczny przemarsz, przestańmy to nazywać paradą bo nikt tam nie paradował!
2. fatalną muzykę, zero szlagierów homo, zero muzyki ślicznej z lat 80tych....
3. brak drag queenów aktywnych, jeżdzących samochodami wystrzałowymi, zero w ogóle klimatu wielkiej pompy radości...no dramat smutek i posępność i nuda i takie przejście dla przejścia
4. brak w ogóle czegoś wystrzałowego, czegoś energetyzującego, radosnego, tu akurat wyrózniała się jej perfekcyjnośc, naprawdę facet robił wokół siebie świetny klimat i był pełen energii i radości, on jeden z drag queenów..
5. brak pomysłu co zrobić z ludzmi po paradzie, ot parę słów i rozejść się...powinna się parada kończyć przed klubem i w klubie zabawa!
Ogólnie - pierwszy raz byłem rozczarowany paradą, nie chcę parad tak smutnych i tak skrajnie już grzecznych jak ta...chcę parad kolorowych i radosnych, parad które obfitują w pomysły jak tu kogoś rozewselić, zabawić, rozśmieszyć, zaintrygować a nie partad typu - ot idą grzecznie...