Ugandyjczyk o homoseksualnej orientacji musi wrócić do swojego kraju - tak zdecydowała Rada ds. Uchodźców -
donosi Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Okazało się, że polscy urzędnicy zażądali od mężczyzny dokumentu poświadczającego, że jest gejem... I chociaż Ugandyjczyk dostarczył zaświadczenie od seksuologa - Urząd ds. Uchodźców rozpatrzył jego prośbę negatywnie, a decyzję Urzędu podtrzymał organ drugiej instancji - Rada. HFPC zamierza wesprzeć cudzoziemca w dalszych staraniach o uzyskanie statusu uchodźcy w Polsce.
Walka Ugandyjczyka o prawo pobytu w Polsce trwa
od 2009 roku. Mężczyzna złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, albowiem w swoim kraju cierpiał z powodu prześladowań ze względu na orientację seksualną. Przypomnijmy:
Uganda należy do czołówki homofobicznych państw na świecie. Za stosunki homoseksualne grozi tam więzienie. W zeszłym roku światową opinię publiczną zbulwersowały
próby przeforsowania w Ugandzie antygejowskiego prawa, które zakładało wysokie kary więzienia nie tylko dla homo- i biseksualistów, ale także dla osób, które ukrywają członków społeczności LGBT bądź wynajmują im mieszkania. W 2010 roku
jeden z ugandyjskich tabloidów opublikował listę "czołowych gejów i lesbijek" w kraju z wezwaniem: "Powiesić ich!". W styczniu 2011 roku
zamordowany został ugandyjski działacz LGBT, David Kato.
Urząd ds. Uchodźców przyjął zaświadczenie od seksuologa dostarczone przez mężczyznę, ale stwierdził, że obawy Ugandyjczyka nie są uzasadnione. Rada ds. Uchodźców podważyła natomiast wiarygodność zaświadczenia, stwierdziła, że cudzoziemiec "w sposób instrumentalny konstruował swoją historię w celu zalegalizowania pobytu na terytorium UE" i podtrzymała decyzję Urzędu.
"Najbardziej zadziwiające jest, że Rada do Spraw Uchodźców całkowicie zmieniła uzasadnienie decyzji i ustalone okoliczności faktyczne sprawy. Przy tym nie podjęła żadnych czynności w celu wyjaśnienia kwestii mającej decydujące znaczenie dla postępowania. W tej sytuacji cudzoziemiec nie miał możliwości w żaden sposób odnieść się do podniesionego argumentu, ponieważ decyzja Rady jest ostateczna" - czytamy na stronach HFPC wypowiedź Karoliny Rusiłowicz, prawniczki Fundacji.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka zapowiada przygotowanie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wniosku o wznowienie postępowania przed Radą do Spraw Uchodźców.
źródło: hfhr.pl(md)
Niewłaściwe słowa. Powinno być raczej: Z rynny pod deszcz.
Bo chyba nie twierdzisz, że geje mają w Polsce gorzej niż w Ugandzie?
Współczuje chłopakowi.
Nie, nie, nie! Komisja uznała, że ów Ugandyjczyk, by zostać w Polsce postanowił zostać gejem. Bo przecież homoseksualizm to wybór, prawda?:)
boshe no na to nie wpadłem :0 oOOoo..