Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że osoby żyjące w jednopłciowych związkach partnerskich
nie mogą korzystać z ulg i przywilejów podatkowych, które dostępne są dla małżeństw - donosi "Gazeta Prawna". Dwie kobiety zawarły umowę darowizny oraz złożyły wspólne rozliczenie podatkowe - panie uzasadniały, że tworzą rodzinę, z czym nie zgodził się Urząd Skarbowy. Sędzia się zgodził z Urzędem i uznał, że nie można stosować przepisów podatkowych przez analogię, ale przyznał, że zmiana przepisów umożliwiłaby stosowanie ulg podatkowych w takich przypadkach.
Wcześniej z kobietami nie zgodził się sąd I instancji. "Gazeta Prawna" przywołuje słowa sędziego Stefana Babiarza, który wyjaśnił, że związek partnerski, niezależnie od tego, czy jest jedno-, czy różnopłciowy, ma cechy konkubinatu. "Wspólne rozliczenie według obecnie obowiązujących przepisów zawartych w ustawie o PIT nie przysługuje osobom pozostającym we wspólnym pożyciu czy prowadzącym wspólne gospodarstwo domowe" - podaje gazeta.
Decyzja NSA pokazuje, jak ważna jest ustawa o związkach partnerskich. Równocześnie powraca dyskusja, czy w ustawie powinien znaleźć się zapis umożliwiający parom w rejestrowanym związku partnerskim wspólne rozliczanie się.
Wczorajszy odcinek programu "Kto za to zapłaci" w TVP był właśnie temu poświęcony. Dyskusja, w której udział wzięli m.in. Katarzyna Piekarska(Sojusz Lewicy Demokratycznej), Andrzej Dera (Solidarna Polska) oraz Tomasz Szypuła (Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich, Kampania Przeciw Homofobii), była gorąca.
(md)
... sądowej drogi krajowej.
A, już rozumiem :) No to powodzenia :)
Dobra; sam nie ogarniam tego komentarza... ;) (wyciąłem nie to co miałem) Tak czy inaczej powodzenia życzę (bez ironii; naprawdę :) ) i nie dziękować co by nie zapeszyć ;)
... sądowej drogi krajowej.
A, już rozumiem :) No to powodzenia :)
Nie, nie miałyśmy nadziei, iż korzystny dla nas wynik zapadnie w trakcie sądowej drogi krajowej. Ją trzeba przejść - taka jest kolej rzeczy.