"Ruch Palikota to formacja, która jest galaretą, o której nic nie wiemy. Jest 40 posłów, ale jak na ugrupowanie, które koncentruje się na prawach kobiet, to
tam są dwie kobiety, z czego jedna nienaturalna, że użyję takiego sformułowania" -
powiedział na antenie TVP.info poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej,
Tadeusz Iwiński. "Jest to bardzo niefortunna wypowiedź, nie powinna mieć miejsca" - skomentował w rozmowie z naszym portalem słowa Iwińskiego rzecznik SLD,
Tomasz Kalita.Do wypowiedzi Iwińskiego ustosunkowała się też
Anna Grodzka: "Kandydowałam do Sejmu po to, by oswajać ludzi z transpłciowością. Widzę, że dużo będę miała do zrobienia w tej dziedzinie. Zawsze miałam ogromny szacunek dla posła Tadeusza Iwińskiego. Tym bardziej jego wypowiedź mnie dziwi. Powinien zdawać sobie sprawę, że takie wypowiedzi krzywdzą i deprecjonują drugiego człowieka" - powiedziała portalowi TVP.info. Na swoim profilu facebookowym poseł Iwiński tłumaczył, że "zaszło nieporozumienie". "Z pewnością mogłem dobrać lepszy zestaw słów (o co jednak w tym przypadku nie jest łatwo), stąd kilka godzin później na antenie Radia Tok FM stwierdziłem, iż jeśli Pani Grodzka czuje się urażona, to Ją przepraszam. Nie chciałem bowiem używać terminu "transseksualist(k)a", a miałem jedynie na myśli to, iż ta osoba nie urodziła się kobietą. I nic więcej" - czytamy. Poseł podkreślił, że ma szacunek do kobiet oraz "poszanowanie dla inności": przypomniał, że od samego początku uczestniczył w warszawskich Paradach Równości.
Jest to kolejna w ostatnim czasie "wpadka" SLD: w zeszłym roku kandydat na prezydenta Kielc,
Jan Gierada, zasłynął określeniem homoseksualności jako choroby, a na początku sierpnia wiceszef klubu SLD,
Marek Wikiński, żartował sobie komentując decyzję Roberta Biedronia o niekandydowaniu z list Sojuszu: "Jestem tak taktowny wobec pana Roberta Biedronia, że aż się obawiam, żebym nie stał się obiektem adoracji z jego strony". Przypomnijmy: startujący z pierwszego miejsca w Radomiu Wikiński nie zdołał uzyskać mandatu.
Czy zatem nie nadszedł czas by członkowie Sojuszu przeszli szkolenia dotyczące mniejszości seksualnych? "Nie mamy takich planów, ale uważam, że takie szkolenia przydałyby się wszystkich partiom, akurat w SLD to najmniejszy problem. Słyszę co o działaczach gejowskich mówią np. członkowie Ruchu Palikota" - mówi naszemu portalowi Tomasz Kalita.
(md)
Nie uważam, że znaleźć odpowiednie słowo trudno, nawet jeśli w Polsce niewiele się mówi o transseksualizmie. Myślę za to, że warto wiedzieć coś w temacie, na który się wypowiadamy, ale plus dla pana Iwińskiego, że nie idzie w zaparte i przyznał się do niefortunnej wypowiedzi.
Nie rozumiesz ze nie chodzi tutaj o sprawy techniczne ale o to zeby nie obrazac osob ze wzgledu na ich transplciowosc, ktora jest czyms pozostajacym calkowicie ponad ich kontrola?
A tak na marginesie, to plec psychiczna Anny Grodzkiej byla zawsze "naturalnie" taka jaka jest.
avignon:
Wiesz, to jest portal LGBT. Jak ta tematyka Cie nie interesuje, to zawsze jest Onet/WP/Interia/etc. :P
hes_disabled1:
Najwyrazniej nie wystarczajaco poniewaz nie jestes w stanie odroznic transwestyty od transseksualisty a to jest roznica zasadnicza.
hes_disabled1:
Odrzuć wszystkie wydawnictwa z etykietką "guy friendly"
Z założenia, nie są obiektywne i nie dowiesz się z nich prawdy.
Polecam "Psychoterapy: Research, Theory, Practice, Training"
W tym czasopiśmie Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (tak, tak, to samo, które tak popiera gejów) opublikowało w ostatnich latach ponad dwa tysiące artykułów dotyczących skuteczności terapii zmieniających kierunek popędu płciowego.
Miłej lektury:)))
Nie sa wazne zadne etykietki tylko to jaka jest metodologia przedstawianych badan.
A co do artykulow, to domyslam sie ze dotyczyly zaburzen seksualnych takich jak pedofilia.