Wczoraj w
Poznaniu odbyła się konferencja prasowa
Josepha Nicolosiego dotycząca terapii reparatywnej oraz planowanej na dziś konferencji. Gdzie przeniesiona z Centrum Kongresowo-Dydaktycznego konferencja się odbędzie? Nie wiadomo - miejsce trzymane jest w tajemnicy. Dziennikarz "Głosu Wielkopolskiego" dowiedział się, że organizatorzy "obawiają się napaści ze strony środowisk progejowskich. Poprosili o pomoc policję w razie ewentualnych rozruchów. Na razie nic takiego jednak nie miało miejsca". Gazeta donosi także, że miejsca konferencji prasowej pilnowało czterech ochroniarzy, a każda osoba była legitymowana.
Przypomnijmy: na początku września okazało się, że w salach Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu odbędzie się konferencja
"Praktyczne zastosowania terapii reparatywnej: przyczyny i terapia skłonności homoseksualnych", której gwiazdą miał być Joseph Nicolosi, były prezes NARTH (National Association for Research & Therapy of Homosexuality). Po wielu protestach uczelnia
wycofała się z umowy na wynajem Sali.
Podczas konferencji prasowej Nicolosi przyznał, że w Polsce jego terapia cieszy się dużym zainteresowaniem. "W Poznaniu jest kilku terapeutów stosujących już tę metodę. Zgłasza się sporo osób. Często są to żony, a nawet dzieci osób homoseksualnych. Kiedy się dowiadują, że ojciec ma kochanka jest to dla nich szok" - powiedziała gazecie dr Jolanta Próchniewicz, jedna z organizatorek. Dziennikarze dowiedzieli się także, że geje i lesbijki to nie to samo co osoby homoseksualne: "Za byciem gejem kryje się pewien styl życia, to pewna tożsamość polityczno-społeczna. Osoby homoseksualne często nie zgadzają się z takim podejściem i to one przychodzą do nas na terapię".
Napaści środowisk progejowskich nie stwierdzono.
(md)
Jak mówiłam: "Nabyta" orientacja homoseksualna istnieje. To 1-2%, jest to wynik jakichś doświadczeń. Ale 1-2% to jednak NIE zdecydowana większośc i nie można tutaj mówic ogolnikowo.
Skoro uwazasz, ze mozna "nabyc" orientacje to proponuje Ci zakochac sie w kobiecie, bedzie Ci latwiej i lepiej. Udowodnisz calemu swiatu, ze orientacja, a co za tym idzie miłość to tylko "coś" co można sobie zmieniać jak Nam, ludziom się podoba. Mam nadzieje, ze przekazesz mi tą cudną wiedze jak to sie robi i dzieki Tobie bede mogła od razu odkochać się jak tylko mi się przestanie podobac zakochanie.
A wpływ na naszą orientację mamy taki sam jak i na nasz kolor oczu czy włosów. Oczywiście, że włosy mogę przefarbować a na oczy założyć soczewki... Ale czy to naprawdę zmieni ich kolor? Nie... One tylko będą wyglądać inaczej dopóki będę te zmiany podtrzymywać.
Tak jak rezzy napisał możemy wybrać w jakim związku będziemy żyć mimo swojej orientacji. Ale to, że zwiążę się z facetem, będę z nim latami, będę zmuszać się do seksu(który- z całym szacunkiem do panów- będzie jednak dla mnie obrzydliwy i niesatysfakcjonujący), będę mieć z nim dzieci uczyni mnie hetero? Nie. Tak samo jak nie uczyniło kryptogejów i kryptolesbijek z takich związków. Ja tylko będę sprawiać wrażenie takiej osoby...
Gdyby wybór był możliwy to mógłby wybierać każdy z nas. Bo to nie jest tak, że część z nas rodzi się z orientacją a część osób bez i ci drudzy dokonają sobie wyboru. Każdy z nas rodzi się z orientacją, która jako taka jest niezmienna. O wyborze mogą(teoretycznie) mówić biseksualiści. Bo mogę sobie wybrać z jaką płcią chcą tworzyć związki, bądź relacje seksualne. Chociaż jak już wspomniałam- teoretycznie. W końcu serce nie sługa ;]
2) Co do orientacji "nabytej"- być może istnieją jakieś sytuacje, które mają wpływ na nasze zachowania seksualne, a które ludzie odczytują jako nabycie orientacji. Tylko czy w takim wypadku można mówić o orientacji- skoro z jakąś już się rodzimy? I w takim wypadku pewnie można by mówić o leczeniu, bo nie będzie to "wyleczenie z orientacji" tylko wyleczenie tego, co nam ją zaburzyło?
Piszę to teoretycznie, bo to nie moja dziedzina... ;)
Pochodzimy z różnych miejsc, z różnych środowisk, mamy różne sytuacje. Wątpię, by to miało jakikolwiek wpływ na naszą orientację. Na podejście do niej- owszem. Na samą orientację? Nie.
Nawet patrząc na skrajny przypadek- czy zgwałcona kobieta staje się lesbijką? Nie. Ma ona pewnie uraz do facetów, do seksu. Ale to nie sprawia, że nagle zaczynają podniecać ją kobiety.
Albo na moim przypadku- mam kiepski kontakt z ojcem. Ale jaki to ma wpływ na to, że pociągają mnie kobiety? Zwłaszcza, że nie mam żadnego urazu do płci męskiej- wręcz przeciwnie.
Czy faceci, którzy-przykładowo w więzieniu- będę uprawiać ze sobą seks nagle stają się przez to gejami? ;]
3) Argumenty curry88 odnośnie tego, że "naukowcy się nie znają, bo nie są homo" są denne. Po pierwsze- skąd pewność, że wśród nich nie ma osób homo/biseksualnych? Po drugie idąc tym tokiem myślowym można powiedzieć, że faceci nie mogą być ginekologami, bo skoro nie są kobietami to się nie znają...
PS. Dzięki tym "debilom"- jak to ich Curry88 nazwała- homoseksualizm został wykreślony z listy chorób i nikt normalny nam już tej choroby nie wmawia. Tak samo jak mogli dojść do tego, mogą też badać przyczyny orientacji. A to, że czegoś nie można pojąć, nie znaczy, że jest to niemożliwe ;]
Ok, tyle ze już teraz jest sporo badań i opinia, całkiem wiarygodnych (ku którym ja tez się skłaniam) mówiących ze homoseksualizm jest cechą wrodzoną ale jakoś nie specjalnie wpływa to na sposób postrzegania osób homoseksualnych przez społeczeństwo, myślę ze pojawienie się badań czy opinii jednoznacznie i bezspornie mówiących że homoseksualizm jest wrodzony i koniec również nie wiele zmieni, dalej znajdzie się grypa ludzi która uważać to będzie za chorobę i koniec.
ok tyle ze ci dyplomowani tez czasem biorą się za leczenie z homoseksualizmu.
I żeby nie było, nie jestem zwolennikiem metod Nicolosiego i tym podobnych, nie sądzę ze są one skuteczne i bezpieczne, tylko niech ktoś mi tu poda jakaś alternatywę dla osoby która z jakiś przyczyn nie akceptuje swojej orientacji i jest jej z tym źle do tego stopnia ze szuka sposobów żeby to zmienić.