1 stycznia, w Irlandii,
w życie weszła ustawa o cywilnych związkach partnerskich między parami jednopłciowymi -
Civil Partnership Bill. Irlandzkie organizacje LGBT są jednak podzielone - ich dążeniem ciągle są
homomałżeństwa.
LGBT Noise krytykuje ustawę za brak możliwości adopcji dzieci bądź uznania potomstwa partnera/partnerki.
"Rodzice będą płacić podatki jako para, ale jako parze odmawia się im praw rodzicielskich" - powiedział "Irish Times" rzecznik LGBT Noise,
Max Krzyzanowski.
"Noise uważa, że nawet jeżeli związki oferują te wszystkie korzyści małżeńskie [majątkowe, podatkowe, spadkowe, opieka społeczna - przyp. red.]
to dalej jest dyskryminacją tworzenie osobnego systemu dla par jednopłciowych" - dodał. Inna organizacja,
GLEN (Sieć na Rzecz Równości Gejów i Lesbijek), odnosi się do zmian optymistycznie, nazywając ustawę
"nowym początkiem":
"Cywilne związki partnerskie dają tym parom nową wizję ich związków i życia, tworzą ramy prawne dla pewniejszej przyszłości" - powiedział dziennikowi "Irish Times" przewodniczący organizacji -
Kieran Rose.
Związki partnerskie zawarte za granicami Irlandii będą także w tym kraju uznane (odnosi się to do 27 państw), nie będą rozpoznane małżeństwa jednopłciowe.
Pierwsze ceremonie możliwe będą jednak dopiero
w kwietniu - od momentu zgłoszenia chęci wstąpienia w związek partnerski muszą minąć 3 miesiące.
(md)
Nie ma czego wybaczać. Miło się czyta takie lapsusy.
Sam wolę wyrażenie "małżeństwo monopłciowe" . Ważne, żeby nie używać uwłaczającego, pseudomedycznego, przebrzmiałego terminu "homoseksualne".
Przez przypadek oceniłem, że mi się artykuł podoba... a właśnie mi się nie podoba xD