Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek, w wydanym wczoraj komunikacie prasowym oświadczył, że PE powinien sprzeciwiać się homofobii nie tylko wewnątrz Unii.
"Musimy upewnić się, że przyszłe pokolenia Europejczyków wyrosną przyzwyczajone do kultury otwartości, niedyskryminacji i tolerancji" - napisał szef PE z okazji dzisiejszego Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii (International Day Against Homophobia). 17 maja 1990 roku Światowa Organizacja Zdrowia wykreśliła homoseksualność z listy chorób.
Jerzy Buzek podkreślił także, że homofobia jest rażącym naruszeniem godności ludzkiej i praw podstawowych, a więc musi być zdecydowanie potępiona. "Unia Europejska jest zobowiązana do walki z dyskryminacją na jakimkolwiek tle, a homofobia nie jest wyjątkiem. Zobowiązanie to jest zapisane w naszych podstawowych aktach prawnych: zarówno w Karcie Praw Podstawowych, jak i w Traktacie o UE" - możemy przeczytać w oświadczeniu.
Ostatni weekend na całym świecie obfitował w parady i eventy przeciwko homofobii. W brukselskim Gay Pride wzięło udział ponad 35 tys. osób:
W Polsce także obchodzimy 17 maja. W całym kraju odbyły się i odbędą jeszcze dzisiaj marsze i happeningi związane z Dniem Milczenia.
nic Was nie powstrzymuje, żeby organizować imprezy otwarte przemycające idee LGBTQ. Tylko wynajmując sale i załatwiając zgodę, uważajcie, żeby ktoś nie palnął po co to robicie, bo sie może sie nagle okazać trudniej niż się Wam wydaje.
R
da_vinci:
mkcafe:
Manifestacje będą traktowane przez media jako ciekawostka, a dla przeciwnikow jako okazja do krytyki, czy nawet zabawy w wojnę. Moim zdaniem najlepszą formą promocji byłoby organizowanie imprez otwartych dla wszystkich, które dyskretnie by propagowały idee LGBT. Jeśli będziemy organizować imprezy wyłącznie dla "branży" to pozostaniemy w swoim grajdołku i będziemy dłogo się musieli wybijać :-) [M]
Dokladnie!!
hej, troszkę nie doczytalem co komentuje, zwabily mnie slowa OTWARTE, WSZYSCY...za duzo godzin przed PC
Sam jestem wyautowany i mam wszytko w dupie, ale fakt, że nie z niektorymi trzeba pod wlos i delikatnie...jesli rzeczyscie chcemy tego ktosia przekonac....
nic Was nie powstrzymuje, żeby organizować imprezy otwarte przemycające idee LGBTQ. Tylko wynajmując sale i załatwiając zgodę, uważajcie, żeby ktoś nie palnął po co to robicie, bo sie może sie nagle okazać trudniej niż się Wam wydaje.
R
da_vinci:
mkcafe:
Manifestacje będą traktowane przez media jako ciekawostka, a dla przeciwnikow jako okazja do krytyki, czy nawet zabawy w wojnę. Moim zdaniem najlepszą formą promocji byłoby organizowanie imprez otwartych dla wszystkich, które dyskretnie by propagowały idee LGBT. Jeśli będziemy organizować imprezy wyłącznie dla "branży" to pozostaniemy w swoim grajdołku i będziemy dłogo się musieli wybijać :-) [M]
Manifestacje będą traktowane przez media jako ciekawostka, a dla przeciwnikow jako okazja do krytyki, czy nawet zabawy w wojnę. Moim zdaniem najlepszą formą promocji byłoby organizowanie imprez otwartych dla wszystkich, które dyskretnie by propagowały idee LGBT. Jeśli będziemy organizować imprezy wyłącznie dla "branży" to pozostaniemy w swoim grajdołku i będziemy dłogo się musieli wybijać :-) [M]
Fakt pielęgniarki strajkowały i dostały to czego chciały. Tylko biorąc pod uwagę myślenie znacznej części społeczeństwa to pielęgniarki są dla nich potrzebne dlatego je popierają.
Pokazy filmów, dyskusje, prezentacje prac, zdjęć (o tematyce nieheteroseksualnej); wykłady naukowców itp osób za tym wszystkim jestem na TAK. Jeżeli chodzi o parady jestem na nie.
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że działania o których piszesz są potrzebne i jak najbardziej użyteczne. Tylko co zrobić, żeby nasi wspaniali politycy nie uchwalili nagle ustawy zakazującej propagowania homoseksualizmu i na jej podstawie nie karali organizatorów wspomnianych przez Ciebie wydarzeń, albo nie wprowadzili cenzury? Albo choćby nie uznali tego wszystkiego za obrazę moralności, jak ma to przecież u nas miejsce w przypadku różnych wystaw w ogóle niezwiązanych z tematyką LGBT? Ty z uporem maniaka powtarzasz, że publiczne manifestacje są bez sensu, a ja z uporem maniaka będę powtarzał, że pielęgniarki przy całej sympatii społeczeństwa i szacunku dla etosu ich pracy, gdyby nie strajkowały i nie wychodziły na ulicę, pewnie od 20 lat nie dostałyby żadnej podwyżki. Polityka, czy może bardziej politycy, działają w prosty sposób: jeśli ktoś się czegoś nie domaga, to znaczy, że tego nie potrzebuje, więc nie ma sensu w ogóle się nad tym zastanawiać, a tym bardziej wkładać czas i energię, żeby danej grupie coś "załatwić".
Manifestacje będą traktowane przez media jako ciekawostka, a dla przeciwnikow jako okazja do krytyki, czy nawet zabawy w wojnę. Moim zdaniem najlepszą formą promocji byłoby organizowanie imprez otwartych dla wszystkich, które dyskretnie by propagowały idee LGBT. Jeśli będziemy organizować imprezy wyłącznie dla "branży" to pozostaniemy w swoim grajdołku i będziemy dłogo się musieli wybijać :-) [M]
nic Was nie powstrzymuje, żeby organizować imprezy otwarte przemycające idee LGBTQ. Tylko wynajmując sale i załatwiając zgodę, uważajcie, żeby ktoś nie palnął po co to robicie, bo sie może sie nagle okazać trudniej niż się Wam wydaje.
R
da_vinci:
Dokladnie!!
hej, troszkę nie doczytalem co komentuje, zwabily mnie slowa OTWARTE, WSZYSCY...za duzo godzin przed PC
Sam jestem wyautowany i mam wszytko w dupie, ale fakt, że nie z niektorymi trzeba pod wlos i delikatnie...jesli rzeczyscie chcemy tego ktosia przekonac....
Widzę, że już poprawiono. :)
nic Was nie powstrzymuje, żeby organizować imprezy otwarte przemycające idee LGBTQ. Tylko wynajmując sale i załatwiając zgodę, uważajcie, żeby ktoś nie palnął po co to robicie, bo sie może sie nagle okazać trudniej niż się Wam wydaje.
R
da_vinci:
Dokladnie!!
Dokladnie!!
Fakt pielęgniarki strajkowały i dostały to czego chciały.
Tylko biorąc pod uwagę myślenie znacznej części społeczeństwa to pielęgniarki są dla nich potrzebne dlatego je popierają.
A jeśli ktoś potrzebuje takiego "przełamania"? Żadna sesja na kozetce u terapeuty nie zastąpi udziału w zbiorowej psychodramie. ;)
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że działania o których piszesz są potrzebne i jak najbardziej użyteczne. Tylko co zrobić, żeby nasi wspaniali politycy nie uchwalili nagle ustawy zakazującej propagowania homoseksualizmu i na jej podstawie nie karali organizatorów wspomnianych przez Ciebie wydarzeń, albo nie wprowadzili cenzury? Albo choćby nie uznali tego wszystkiego za obrazę moralności, jak ma to przecież u nas miejsce w przypadku różnych wystaw w ogóle niezwiązanych z tematyką LGBT?
Ty z uporem maniaka powtarzasz, że publiczne manifestacje są bez sensu, a ja z uporem maniaka będę powtarzał, że pielęgniarki przy całej sympatii społeczeństwa i szacunku dla etosu ich pracy, gdyby nie strajkowały i nie wychodziły na ulicę, pewnie od 20 lat nie dostałyby żadnej podwyżki.
Polityka, czy może bardziej politycy, działają w prosty sposób: jeśli ktoś się czegoś nie domaga, to znaczy, że tego nie potrzebuje, więc nie ma sensu w ogóle się nad tym zastanawiać, a tym bardziej wkładać czas i energię, żeby danej grupie coś "załatwić".