Większość polskich eurodeputowanych nie dostrzega problemu
W środę w Parlamencie Europejskim odbyła się kolejna debata poświęcona homofobii w Europie. Dyskusję poprzedziły oświadczenia Rady i Komisji, a jutro poddany pod głosowanie zostanie projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego w tej sprawie. Debacie bezskutecznie próbował zapobiec poseł Konrad Szymański, który w imieniu grupy UEN i przy poparciu EPP-ED zgłosił wniosek o uznanie tej debaty za niedopuszczalną.
Przed rozpoczęciem debaty poseł Konrad Szymański zgłosił w imieniu grupy UEN i przy poparciu największej frakcji parlamentarnej EPP-ED zgłosił wniosek o uznanie debaty za niedopuszczalną. Przypomniał, że po wypowiedziach niektórych przedstawicieli polskich władz, premier Jarosław Kaczyński zapewnił, że rząd nie zamierza kierować do Sejmu żadnych projektów legislacyjnych, które dyskryminowałyby mniejszości seksualne. Posłowie odrzucili ten wniosek stosunkiem głosów 103 za, 210 przeciw, przy 2 głosach wstrzymujących i zadecydowali tym samym, że debata jednak się odbędzie. Jutro Parlament Europejski podda pod głosowanie projekt rezolucji w tej sprawie.
Polskie głosy w debacie (skrót)
Konrad SZYMAŃSKI (UEN) "Zachowania agresywne wobec homoseksualistów są udziałem wielu społeczeństw europejskich. Mamy problemy z takimi zachowaniami, także ze strony służb państwowych, jak policja, np. w Niemczech, Anglii, czy we Włoszech. Mimo to nigdy by mi nie przyszło do głowy, by debatować na ten temat w Parlamencie Europejskim i udzielać rad. Rządy państw członkowskich wiedzą najlepiej jak sobie z tym radzić. To bardzo źle, że dla części posłów ta zasada nie obowiązuje wobec Polski. Powód może być tylko jeden. PE daje się wodzić za nos ekstremistycznej grupie posłów, których drażni każde słowo polemiki z postulatami homoseksualnymi. Tak łatwe uleganie tej homoseksualnej cenzurze staje się znakiem firmowym naszego zgromadzenia. Z pewnością nie dodaje to nam powagi".
Jan Jerzy KUŁAKOWSKI (ALDE) "Kilka uwag w imieniu polskiej Delegacji w ALDE. Po pierwsze, nie uznajemy żadnych form dyskryminacji i jesteśmy zwolennikami pełnej tolerancji w sprawach, które dotyczą naszej debaty. Po drugie, pragniemy podkreślić, że istnieje poważna różnica miedzy brakiem dyskryminacji w tej dziedzinie a promowaniem postaw homoseksualnych. Tolerancja - tak, niedyskryminacja-tak, ale promocja - nie, bo promocja w tej dziedzinie nie jest miarą poszanowania praw człowieka. I wreszcie, że nie jest to problem walki politycznej i nie powinien być wygrywany jako taki, ale jest to problem moralny głęboko związany z pluralizmem, jaki musi charakteryzować Unię Europejską".
Bogdan PĘK (UEN) "Ci, którzy tak ochoczo przed chwilą przegłosowali potrzebę tej debaty równie szybko i ochoczo opuścili tą salę, co najlepiej świadczy o tym, że ich intencje nie były prawdziwe, że były sztuczne, polityczne. To jest próba polowania na rząd w kraju, który nie podoba się różnej opcji: liberałom, lewicy, lewakom etc. Ja to rozumiem, natomiast - na Boga! - jeżeli w waszych krajach w nie tak odległej historii płonęły tysiące stosów to wszyscy uciekinierzy z tych krajów gromadzili się w Polsce. W Polsce zgromadzili się prześladowani w całej Europie Żydzi. Polska jest symbolem tolerancji. Próba wmówienia tutaj światu i Europie, że Polska jest głównym ośrodkiem nietolerancji w sprawie homoseksualistów jest ogromną nieprzyzwoitością i kłamstwem politycznym, cynicznym zagraniem, które ma na celu ogłupienie opinii publicznej w Europie. Protestuję przeciwko takim zagraniom, bo jest to z gruntu fałszywe".
Witold TOMCZAK (IMD/DEM) "Każdy człowiek ma prawo do życia i zasługuje na szacunek i pomoc. Również ten zagubiony i poraniony, który uległ skłonnościom homoseksualnym. Rozwiązaniem nie jest jednak ani ślepa akceptacja ani nietolerancja, lecz zrozumienie i miłość. Rozwiązaniem jest pomoc cierpiącym i ich uzdrowienie, którego od nas oczekują. Akceptacja homoseksualizmu jako czegoś naturalnego i normalnego to gloryfikacja bólu i rozbicia. To obłudna i szkodliwa poprawność polityczna! Akty homoseksualne są sprzeczne z prawem naturalnym, bowiem wykluczają dar życia. Ich propaganda uderza w rodzinę i prowadzi do patologii. Drodzy Europejczycy! Zamiast kierować w Polskę ostrze nieuprawnionej krytyki, powinniście czerpać z polskich wzorców moralności, tolerancji i normalności. To w Polsce wydano książkę " Wyjść na prostą - rozumienie i uzdrawianie homoseksualizmu" Richarda Cohena, który wyzwolił się z homoseksualizmu i dziś jest szczęśliwym mężem i ojcem rodziny .Skorzystajmy z tego świadectwa. Rzekomi obrońcy praw człowieka, którzy dziś podnosicie wrzask wyolbrzymiając problem - dlaczego milczycie wobec demoralizacji w mediach, dyskryminacji normalnych rodzin, zamykacie oczy na masowe zabijanie dzieci w łonach matek! Czy jesteście świadomi , że promując cywilizację kłamstwa i śmierci , prowadzicie Europę do zagłady?"
Józef PINIOR (PSE) "Kampania Przeciw Homofobii i Stowarzyszenie Lambda przedstawiły Raport na temat sytuacji społecznej osób biseksualnych i homoseksualnych w Polsce za lata 2005 i 2006. Z raportu wyłania się obraz prześladowań. Co piąta osoba homoseksualna była popychana lub kopana. Połowa badanych była obrażana, nękana, szantażowana. W ostatnim okresie następuje natężenie prześladowań: wśród osób, które doznały przemocy fizycznej, prawie 42 proc. doznało jej w ciągu ostatnich lat więcej niż trzy razy. Stwierdzam z głębokim smutkiem, że osoby homoseksualne nie mogą liczyć dzisiaj na skuteczną ochronę swojej godności przez instytucje państwa polskiego rządzonego przez koalicję konserwatywno-nacjonalistyczno-populistyczną. W wielu wypowiedziach różnych przedstawicieli rządu, otwarcie głosi się ideologię nienawiści, nietolerancji i dyskryminacji w stosunku do środowisk homoseksualnych. Dlatego tak ważna jest dzisiejsza rezolucja. Parlament Europejski pozostaje dla tych osób w Polsce strażnikiem praw, latarnią, która pozwala zachować nadzieję na obronę podstawowych praw obywatelskich i godnego życia".
Była to już trzecia debata poświęcona homofobii w ciągu ostatnich 15 miesięcy. W czerwcu 2006 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie nasilenia przemocy powodowanej rasizmem i homofobią w Europie. Rezolucja została przyjęta w odpowiedzi na kilka przypadków ataków o podłożu rasistowskim, do jakich doszło w Europie w pierwszej połowie 2006 roku. Tekst kilkakrotnie wymieniał Polskę (obok Belgii, Francji i Niemiec) wśród krajów, które doświadczyły gwałtownych wydarzeń lub zabójstw powodowanych nienawiścią na tle rasizmu, ksenofobii i antysemityzmu.
W styczniu 2006 roku posłowie przyjęli także rezolucję, w której wezwali państwa członkowskie do zagwarantowania partnerom tej samej płci poszanowania, ochrony i pozycji na równi z resztą społeczeństwa. W tej rezolucji posłowie zdecydowanie potępili wszelką dyskryminację ze względu na orientację seksualną i wezwali Komisję Europejską do rozpoczęcia postępowań przeciwko tym państwom członkowskim, które nie dokonają transpozycji i nie będą prawidłowo stosować dyrektywy w sprawie równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy.
(parlament europejski)