"Ostatnia rezolucja Parlamentu Europejskiego została wprowadzona ad hoc, naprędce, bez istotnego nowego powodu dla takiego nadzwyczajnego trybu jej uchwalania. Dla przykładu: na Białorusi od kilku lat dzieją się rzeczy dramatyczne, naruszające elementarne prawa człowieka. Ale nie wydajemy w tej sprawie rezolucji co kilka miesięcy, bo straciłyby one swoją siłę. Uważam, że to samo dotyczyło ostatnio głosowanej przez nas w Parlamencie Europejskim "Rezolucji w sprawie zwalczania homofobii w Europie" - tymi słowami
Jerzy Buzek uzasadnił w rozmowie z nami głosowanie przeciwko "Rezolucji w sprawie zwalczania homofobii w Europie". O sprawie pisaliśmy parę dni temu.
24 maja Parlament Unii Europejskiej przegłosował projekt "Rezolucji w sprawie zwalczania homofobii w Europie". 12 polskich europarlamentarzystów poparło rezolucję, 29 było przeciw - w tym m.in. Jerzy Buzek, Jarosław Wałęsa, Sławomir Nitras. 5 wstrzymało się od głosu.
"Unia Europejska opiera się na wartościach poszanowania godności ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawa i poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości, oraz musi stać na straży tych wartości i promować je w swoich relacjach na arenie światowej" - możemy przeczytać w rezolucji, adresowanej przede wszystkim do krajów takich jak Rosja, czy Litwa, gdzie pod pretekstem ochrony nieletnich zakazane jest "propagowanie homoseksualności". W rezolucji czytamy także, że dyskryminacja ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową zasługuje na "mocne potępienie" a państwa członkowskie UE powinny "dopilnować, by geje, lesbijki, ludzie biseksualni i transpłciowi byli chronieni przed homofobiczną mową nienawiści i przemocą a także, by pary jednopłciowe cieszyły się takim samym szacunkiem, godnością i ochroną jak reszta społeczeństwa". Rezolucja podkreśla też rolę wolności zgromadzeń.
"Jestem przeciwny jakiejkolwiek dyskryminacji, w tym także - dyskryminacji związanej z orientacją seksualną. Dawałem temu dowody przez całe życie, a zwłaszcza ostatnio - w wystąpieniach czy relacjach prasowych. Europejski kilkukrotnie wypowiadał się jednoznacznie w tej sprawie: za wolnością i brakiem dyskryminacji. Popierałem te propozycje" - powiedział nam także Jerzy Buzek.
Mniej niż 20 proc. eurodeputowanych z Polski głosowało za rezolucjami wzywającymi do wspierania praw gejów, lesbijek, ludzi biseksualnych oraz transpłciowych -
napisał w zeszłym tygodniu magazyn "EUobserver", który zbadał, że przez ostatnich sześć lat odbyły się głosowania nad pięcioma takimi rezolucjami. To sprawia, że nasi politycy i polityczki w Brukseli są obok Łotyszów, Litwinów i Włochów nastawieni najmniej gay-friendly.
(md)
Ja na ludzi pokroju Buzka na pewno nie zagłosuję już.
Jak to łatwo znaleźć wytłumaczenie swojej homofobii (i prymitywizmu zarazem). Buzek miał w swej historii kilka homofobicznych wypowiedzi i działań. Przypudrował trochę swoje ciemnogrodzkie oblicze jedynie w czasie urzędowania jako Przewodniczący PE. Wstyd dla UE, że taki homofob był szefem jej parlamentu. Piszę "homofob", bo osobiście nie mam żadnych wątpliwości, że Jerzy Buzek jest homofobem. Jego katoprawicowe pochodzenie polityczne (premier z katolickiej AWS) to tylko dodatkowe potwierdzenie.
Jeśli chcemy zmian, to musimy o to walczyć! Twardo domagać się równości. W Polsce można to osiągnąć w racjonalnym czasie jedynie siłą. Niestety.
1. została uchwałona szybko;
2. brak istotnego nowego powodu dla szybkiego potępienia homofobii
ad. 1
Buzek uważa że Parlament Europejski powi nie działać wolno. Nie nalezy wykazywać się efektywnoscią a sprawy powinny być załatwiane po nabraniu mocy urzędowej. W normalnym tępie, czyli wg Buzka nazdwyczajnym, można uchwalić coś jeśli jest ku temu istotny i nowy powód;
ad. 2
Według Buzka homofobia nie jest nowym zjawiskiej więc nie uzasadnia szybkiego jej potępnienia. Skoro żyliśmy tak długo bez jej potępienia to możemy dalej jej nie potępiać chyba, że pojawi się istotny nowy powód.
Czy nie przypomina to wam budowy światel na skrzyżowaniu? Musi zginąć ileś tam ludzi dopiero światła się buduje....
Tak samo Buzek, żeby potępić homofobię rezolucją wydaną bez przeciągania, musi się coś szczególnie złego homo przytrafić.....
Gratuluję głupoty wymówki Panie Buzek.
Wobec tego uważam, że Pan Buzek nie jest na tyle ważnym politykiem by w następnych wyborach oddawać na niego głos.