"Naprawdę nie widzisz różnicy między pocałunkiem dwóch kobiet, a pieszczotami z trupem lub całusami składanymi wprost w świński ryj? Nie wierzę, że uznajesz te rzeczy za podobne!". W ten sposób europoseł
Marek Migalski z PiS skomentował wpadkę partyjnego kolegi
Stanisława Pięty.W zeszłym tygodniu poseł Pięta zaprotestował przeciwko finansowaniu wystawy Ars Homo Erotica przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W interpelacji przekazanej do rąk ministra Zdrojewskiego pytał retorycznie: "Dlaczego dyrektor Muzeum Narodowego ogranicza się tylko do dzieł odnoszących się do homoseksualizmu, dlaczego chce dyskryminować twórczość nekrofilów, pedofilów i zoofilów?" i stwierdził, że "homoseksualizm jest dewiacją podobną do każdej z powyższych".
Najpierw posłowi oberwało się od gejów, którzy w odpowiedzi na "apel" portalu gay.pl w dość nieelegancki sposób wyrażali swoje oburzenie. Poseł Pięta otrzymał sporo SMS-ów z niewybrednymi wyzwiskami oraz groźbami. W sobotę - już bardziej konstruktywnie - wypowiedział się kolega partyjny posła, znany politolog Marek Migalski. Europoseł skrytykował na łamach swojego
bloga nieszczęsną wypowiedź Pięty. "Drogi Staszku - mylisz się ogromnie. Jest bowiem zasadnicza różnica między seksem dwóch dorosłych kobiet lub mężczyzn, a stosunkiem seksualnym z kozą, dzieckiem lub trupem. Po pierwsze, te trzy ostatnie czyny są po prostu zabronione i ścigane prawnie. Kto dopuszcza się tych obrzydliwości, jest najzwyczajniej w świecie przestępcą. A chyba nie chcesz wsadzać do więzień lesbijek i gejów". Migalski przypomniał także inną niefortunną sugestię posła Pięty. "Jeszcze w grudniu ub. r. domagałeś się informacji o tym, jaki procent wśród pedofilów stanowią homoseksualiści. Tak jakby miało to jakiekolwiek znaczenie, czy dziecko jest skrzywdzone przez homoseksualistę, czy przez heteroseksualistę. Krzywda dziecka nie jest mniej dotkliwa dlatego, że czyni to ktoś o homo lub heteroseksualnej orientacji" - skomentował europoseł.
Redakcja "Innej Strony" przypomina, że niezależnie od rozpoczynającej właśnie kampanii wyborczej, wystawa "Ars Homo Erotica" odbędzie się w dniach
11 czerwca do 5 września w Muzeum Narodowym w Warszawie.
(ro)
To było z mojej strony takie pół żartem, pół serio na co wskazuje emotka na końcu zdania ;) Po co ta nadwrażliwość, trochę spontaniczności nie zaszkodzi, a przy okazji wyczucia :) Jeśli chodzi o ''rozpoznanie'' homo to zapewne wiesz, że tego dosłownie nie da się opisać. To jest przysłowiowy ''radar'' i jeśli znamy kogoś z życia codziennego to nie da się do końca wyjaśnić, dlaczego przypuszczamy, iż ktoś może być gejem albo lesbijką. To się po prostu czuje. Nigdy tak nie miałeś? :) Bo mi się zdarzyło tak parę razy.
Tzn. jak?
a czym? "W 2009 z listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu katowickim uzyskał mandat eurodeputowanego VII kadencji (...)" http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Migalski