Strona ChurchOuting.org namawia do zbierania oraz nadsyłania informacji o homoseksualnych księżach Archidiecezji Waszyngtońskiej. Akcja jest bezpośrednią reakcją na zdecydowany protest archidiecezji w sprawie planowanej ustawy o "homo-małżeństwach". Waszyngtońscy hierarchowie zagrozili, że organizacje kościelne wstrzymają działalność społeczną, jeśli rada miasta poprze postulaty gejów i lesbijek.
ChurchOuting.org to prywatna inicjatywa
Phila Attey'a, który podkreśla, że za akcją nie stoi żadna z organizacji LGBT. Attey ma nadzieję, że nie dojdzie do ujawnienia zebranych informacji. Organizator zapewnia, że zamierza najpierw nawiązać kontakt z duchownym, na którego złożono donos, aby umożliwić mu "dokonaniu właściwego wyboru". Czym jest "właściwy wybór"? To "światło prawdy w ciemności hipokryzji" - pisze na swojej stronie Attey, chwaląc duchownych, którzy nie zgadzają się z krytyką homoseksualizmu wyrażaną kościół katolicki. Autor witryny zwraca uwagę na rozbieżność między tym, co deklarują władze kościoła a rzeczywistością. Attey krytykuje "antygejowskie kampanie" Watykanu oraz ataki na "gejowskie i lesbijskie rodziny" i zachęca księży do ujawniania się i uwolnienia od życia w strachu.
Co z prawem do prywatności? "Ujawniamy osoby, które krzywdzą innych, łamią prawo lub same wyróżniają się w atakowaniu mniejszości seksualnych" - mówi w rozmowie z IS
Adam Cioch, zastępca redaktora naczelnego
tygodnika "Fakty i Mity". Dziennikarz przypomina sprawę księdza Jankowskiego. "Fakty i Mity" pisały kilka lat temu dość obszernie o domniemanym homoseksualizmie księdza prałata. "Nie ujawniamy natomiast zwykłych księży, którzy mają swoich kochanków" - tłumaczy Cioch. "Są oni z jednej strony częścią tego zakłamanego systemu a z drugiej jego ofiarami" - dodaje dziennikarz.
Według badań niemieckiego teologa i psychoterapeuty Wunibalda Muellera 20% księży katolickich do geje.
(ro)
Takie postępowanie przypomina inicjatywy Red Watch... albo innych "fanatycznych organizacji". Myślę, że reagowanie agresją na agresję nie jest dobrym rozwiązaniem i do niczego dobrego nie prowadzi...
Tak jak gejów skini mają prawo bić, za ich orjentację seksualną...
Tylko różnica polega na tym, że geje nic skinom nie zrobili, a homofobiczni księża nieustannie nam szkodzą...
Holokaust nie wzial sie z nikad, Hitler nie obudzil sie pewnego pieknego dnia, nie pstryknal palcami i 6 mln Zydow nie splonelo magicznie w jednej chwili. To byl proces. Zaczelo sie od slow. Praktycznie identycznych slow. Rasizm, antysemityzm, homofobia, to nie sa osobne zjawiska tylko warianty atawistycznego Leku Przed Obcym, przed Potworem w Szafie albo pod Lozkiem. To jest instynkt, kazdy go ma w jakims zakresie, ale racjonalny, cywilizowany czlowiek nad nim panuje. Natomiast w historii bylo wiele jednostek i organizacji ktore dla osiagniecia korzysci, najczesciej przez "zjednoczenie w walce ze wspolnym wrogiem", mniej lub bardziej otwarcie manipulowali masami tak zeby ukierunkowac ten pierwotny instynkt przeciwko konkretnej grupie lub grupom.
Wiec to nie jest pomylka. To nawet nie jest porownanie, bo porownanie zaklada podobienstwo, a nie tozsamosc. Antysemityzm, rasizm, homofobia sa tym samym
zgadzam się w 100 % :> najgorsze co może być to kryptogej plujący na gejów , albo kryptożyd plujący na Żydów , takich powinno pokazać się światu oraz hipokryzję , którą prowadzą ... jakaś tam vaseline wspomniała o outingu jakiegoś chłopaka z Radomska , ale zauważ dziewczyo , że chłopak z Radomska nie jest osobą publiczną głoszącą swoje poglądy i nawołującą do postępowania wg tych poglądów masy , która sama je łamie i ich nie przestrzega ... osoba publiczna taka jak ksiądz musi liczyć się z tym , że jej życie będzie lustrowane.
A w jaki sposób będziemy mogli ocenić i udowodnić, czy jest to prawda o jakimś człowieku? Taka możliwość będzie prowadzić do wielu nadużyć.
Po pierwsze nikt powazny nie bedzie tego robil bez silnych dowodow.
Po drugie - gdyby nie propaganda kosciola homoseksualizm juz dawno przestalby byc stygmatyzowany. Wiec jesli nawet podejrzenie o homoseksualizm trafi na ksiedza ktory jest hetero, to za wszystko co w konsekwencji go spotka odpowiedzialny jest w ogromnej mierze kosciol, czyli instytucja ktora on sam aktywnie wspiera, wiec on nie bedzie niewinna ofiara.
Tak, sa mozliwosci naduzyc. Kazde dzialanie stwarza jakies mozliwosci naduzyc, nawet Parada Rownosci albo niewinny telefon zaufania.
Outowanie homoseksualistow-homofobow to nie jest nowy pomysl. Jak dotad zadnych wiekszych naduzyc nie bylo.
A w jaki sposób będziemy mogli ocenić i udowodnić, czy jest to prawda o jakimś człowieku? Taka możliwość będzie prowadzić do wielu nadużyć.
Holokaust nie wzial sie z nikad, Hitler nie obudzil sie pewnego pieknego dnia, nie pstryknal palcami i 6 mln Zydow nie splonelo magicznie w jednej chwili. To byl proces. Zaczelo sie od slow. Praktycznie identycznych slow. Rasizm, antysemityzm, homofobia, to nie sa osobne zjawiska tylko warianty atawistycznego Leku Przed Obcym, przed Potworem w Szafie albo pod Lozkiem. To jest instynkt, kazdy go ma w jakims zakresie, ale racjonalny, cywilizowany czlowiek nad nim panuje. Natomiast w historii bylo wiele jednostek i organizacji ktore dla osiagniecia korzysci, najczesciej przez "zjednoczenie w walce ze wspolnym wrogiem", mniej lub bardziej otwarcie manipulowali masami tak zeby ukierunkowac ten pierwotny instynkt przeciwko konkretnej grupie lub grupom.
Wiec to nie jest pomylka. To nawet nie jest porownanie, bo porownanie zaklada podobienstwo, a nie tozsamosc. Antysemityzm, rasizm, homofobia sa tym samym
> Po pierwsze, cała sprawa ociera się o szantaż.
Kontr-szantaz, jezeli juz. Pamietaj ze oni chca zebysmy "zyli w czystosci" i zeby nas nie bylo widac, inaczej bardzo utrudnia nam zycie. Wiec nawet interpretujac to jako szantaz, co jest oglednie mowiac naciagane, to jednoczesnie dalej spelnia wszystkie warunki obrony koniecznej.
> Po drugie, odpowiedzialność grupowa typu "Bo każdy pijak to złodziej" odbija mi się już czkawką
Hello? To "oni" mowia "bo kazdy gej to pedofil".
> - a przy takim obrocie sprawy, dostanie się również "niewinnym".
Zdefiniuj "niewinni"? Ci ktorzy zamiast aktywnie nas atakowac daja na to milczace przyzwolenie? Pogadaj o tym z Martinem Niemöllerem.
> Mówię tu o stanie idealnym, gdy Kościół nie zgadzałby się z czymś moralnie, ale nie podpierał się kłamliwymi argumentami.
Zacznijmy moze od tego ze KRK nie ma zadnego autorytetu moralnego w zadnej sprawie z bardzo prostego powodu - ma krew na rekach po lokcie.
Po drugie - gdyby nie podpieral sie klamliwymi argumentami, tak. Ale sie podpiera, po wykresleniu z ich argumentow klamst nie zostaje prawie nic.
> Nie da się protestować w sposób racjonalny przeciw nieracjonalnym sprawom, dla przykładu nikt nie protestuje przeciwko uznaniu cudzołóstwa za grzech.
Protestowaliby gdyby KRK zadal wprowadzenia 3-4 razy wiekszego podatku spadkowego i zakazu malzenstw dla cudzoloznikow. Bylby taki protest przy ktorym wszystkie protesty gornikow i stoczniowcow razem wygladalyby jak piknik.
> Powyżej napisałem "niewinnym" w cudzysłowie, ponieważ ksiądz czynny homoseksualista to jakieś kuriozum, podobnie jak ksiądz czynny heteroseksualista. Przecież ci ludzie składali pewne śluby, i są po prostu niehonorowi pomijając już względy kanoniczne. A na koniec - nie odniosę się do Twoich argumentów, bo mi nie o to idzie.
Nie ma wzgledow kanonicznych. Tak, jesli skladali slubi i je lamia sa niehonorowi, co do tego sie zgadzam. Ale celibat zostal wprowadzony wylacznie po to zeby majatki koscielne nie przechodzily w rece swieckich spadkobiercow. W Biblii nie ma nic o obowiazku celibatu kaplanow.
> Nikt nie ma prawa nikogo autować... cały ten pomysł jest chory, a umożliwiane komuś 'dokonania właściwego wyboru' to szantaż. Pozatym zwróćmy uwagę na to, ze dany duchowny krytykując homoseksualistów, krytykuje ogół, jakąś zbiorowość ale nikogo konkretnie i jednostkowo. A takie wyautowanie księdza to bezpośrednie uderzenie w jego osobę, w imie i nazwisko.
Jest znaczna roznica miedzy krytyka, a rozpowszechnianiem falszywych informacji, w tym bardzo ciezkich oskarzen takich jak ta rzekoma nadreprezentacja pedofili.
To ze "krytykuja" "ogół, jakąś zbiorowość", to nie jest zaden argument. Hitler tez nie "krytykowal" Zydow jednostkowo, Ku Klux Klan tez nie "krytykowal" murzynow jednostkowo. Obecnie nikt nie probuje w taki sposob bronic antysemitow i rasistow, a to ze kraje takie jak Polska pozwalaja legalnie pluc na homoseksualistow jako grupe, to swiadczy wylacznie o tym ze prawo w nich jest zle.
Wreszcie, jesli w odpowiedzi na czyjes _klamstwo_ broni sie ujawniajac o nim niewygodna, ale _prawde_ to jest to nieporownywalnie lagodniejsze, wiec jakiekolwiek okreslenia typu "chore" albo "niemoralne" sa skonczona bzdura. To tak jakby przed napadem z bronia obronic sie gazem pieprzowym, podczas gdy ma sie pelne (i moralne i legalne) prawo wyciagnac wlasna bron i w obronie siebie lub swoich bliskich zabic. Outowanie homofobow jest niczym wiecej niz samoobrona (i to nieproporcjonalnie lagodna forma samooborny), i jako takie jest calkowicie dopuszczalne moralnie.
Zreszta, spytajmy np. Matthew Sheparda co o tym sadzi. Oh wait. Nie zyje. Ta "krytyka" go zabila. Myslisz ze dlatego ze byl "krytykowany" nie jako jednostka, ale jako ogol, jest mniej martwy?
Za to rozmawialam o tym wielokrotnie z ofiarami pobic i gwaltow. Z tych z ktorymi rozmawialam 100% jest za.
Polacy mysla ze obalili komunizm, i teraz mysla ze wolnosc slowa jest absolutem. Wolnosc slowa nie jest absolutem, nie ma i nie moze byc zgody na uzywanie falszywych informacji w celu osiagniecia korzysci / wyrzadzenia szkod. Rownie dobrze mozna by w imie prawa wlasnosci zadac zeby nie odbierano zlodziejowi tego co ukradl. W starej Unii jakos nikt nie interpretuje wolnosci slowa jako wolnosci do plucia komus w twarz, a za pomowienie mozna bez problemu wywalczyc olbrzymie odszkodowanie.
Dla Zydow nie ma nic gorszego niz Zyd-antysemita. Zydzi maja sile i wole walczyc z antysemityzmem. Powinnismy sie od nich uczyc.