Dziś rano na redakcyjną skrzynkę otrzymaliśmy wiadomość od naszego użytkownika
Piotra (dzięki!) z prośbą o wsparcie dla przebywającego obecnie na Cyprze irańskiego geja, któremu grozi deportacja do ojczyzny. Organizatorzy akcji, cypryjskie stowarzyszenie KISA, apelują o wysyłanie e-maili (wzór na końcu strony) do Ministra Spraw Zagranicznych oraz Ministra Spraw Wewnętrznych Cypru z prośbą o interwencję w tej sprawie.
Abbas Bagherian Noveiri, obywatel Iranu, uciekł na Cypr w czerwcu 2004 roku, gdzie przez kolejne 3 lata żył ze swoim cypryjskim partnerem. W lipcu 2005 roku odbył wstępne spotkanie w urzędzie do spraw uchodźców. Nie mógł wtedy wyjawić, że prawdziwym powodem jego ucieczki z Iranu była orientacja seksualna, ponieważ obawiał się, że informacja ta może przedostać się do władz Iranu i w przypadku odrzucenia jego wniosku, może zostać deportowany, zamknięty w więzieniu, torturowany, a nawet stracony.
W czasie kolejnej rozmowy w Urzędzie d.s. Uchodźców ( w kwietniu 2007), wyznał, że jest homoseksualistą (przez co był już pięciokrotnie aresztowany i więziony, po raz pierwszy w wieku 15 lat). Poinformował również urząd o swoich obawach dotyczących prawdopodobnie czekających go tortur i egzekucji. Pomimo tego w kwietniu 2007 roku jego wniosek o azyl został odrzucony.
W maju 2007, Abbas Bagherian wniósł apelację od tej decyzji. Niedawno, w październiku 2008 władze rewizyjne ją odrzuciły.
Obecnie Abbas Bagherian przebywa na Cyprze nielegalnie, w wyniku czego został aresztowany z nakazem deportacji. Zgodnie z lokalnym prawem może być albo bezterminowo więziony albo w dowolnym momencie deportowany do Iranu.
Niestety na Cyprze nie ma procedur pozwalających na zweryfikowanie istoty postępowań władz odwoławczych. Jeśli wniesiona zostanie apelacja do Sądu Najwyższego, rozpatrywana będzie jedynie zgodność zastosowanego postępowania z prawem.
W świetle powyższych informacji wierzymy, że zarówno Urząd d.s. Uchodźców jak i władze odwoławcze niesłusznie odrzuciły wniosek Abbasa Bagheriana.
Ponadto sprawa ta stwarza poważne wątpliwości co do sprawiedliwości oraz efektywności procedur azylowych na Cyprze.
Prosimy zatem o wysłanie listów do Ministra Spraw Wewnętrznych oraz Ministra Spraw Zagranicznych Cypru, wyrażając solidarność z Abbasem Bagherianem oraz prosząc o jego natychmiastowe uwolnienie i przyznanie azylu.
Doros Polykarpou
dyrektor KISAWzór listuTo: Minister of Interior, Mr Neoklis Sylikiotis
[email protected]Minister of Foreign Affairs, Mr Marcos Kyprianou
[email protected]Subject: Iranian homosexual threatened with deportation to Iran
Mr Abbas Bagherian Noveiri, citizen of Iran, came to Cyprus and applied for asylum in June 2004 and in July 2005. At the first place, because of his fear of being executed if deported to Iran, he didn't draw the attention to the Asylum Service to his homosexuality but in April 2007, he informed the Asylum Service that he was a homosexual and that he was arrested and detained at the age of 15 by the authorities of Iran because of his homosexual relations. The authorities also arrested and detained him four or five times beaten him cruelly. Despite this, on April 2007 the Asylum Service decided to reject his application for asylum again. In May 2007, he filled an appeal at the Refugee Reviewing Authority against the decision of the Asylum Service. In October 2008 the Refugee Reviewing Authority rejected his appeal. As a result, he was arrested and now is being held in detention with detention and deportation orders issued by the Migration Officer and could be either detained indefinitely (according to national law) or deported to Iran any time.
Dear Mr Minister, we're urging you to re-examine this case under the spirit of the respect of human rights and we're asking you his immediate release and to grant this person the fully state of asylum.
Sincerely,
XXX
http://www.irqr.net/English/167.htm
czekamy na dalsze wieści
Zachęcam wszystkich, bo przecież to nic nie kosztuje, a może naprawdę pomóc, a nawet uratować komuś życie, bo wiemy, jak wygląda życie homoseksualistów w krajach arabskich. Powinniśmy "naszemu" Bogu dziękować, że żyjemy w Polsce, bo tam nie mielibyśmy lekko...