Wolność słowa po włosku
Krytyka papieża nie jest we Włoszech, podobnie jak i w Polsce, dobrze postrzegana. Przekonała się o tym włoska satyryczka, Sabina Guzzanti.
Tamtejszy Minister Sprawiedliwości zdecydował, że zasadne jest ukaranie kobiety za "znaczne narażenie na uszczerbek honoru oraz czci świętego i nietykalnego" papieża Benedykta XVI. Formułka jak z poprzedniej epoki? Dokładnie. Zapis, na który powołał się minister, wszedł w życie dzięki osobie bez wątpienia zasłużonej dla włoskiej praworządności - Benito Mussoliniemu.
Pewnie zastanawiacie się, jak potworną rzecz musiała zrobić Włoszka, by zostać ukaraną na podstawie przepisu z 1929 roku?
-Za 20 lat papież będzie prawdopodobnie tam, gdzie jego miejsce - w piekle, dręczony przez grono aktywnych diabłów. Bardzo aktywnych. - stwierdziła w lipcu Guzzanti, krytykując ignorancję kościoła katolickiego m.in. wobec mniejszości seksualnych.
Za te słowa już wkrótce stanie przed sądem. "Powrót do średniowiecza", "faszyzm w czystej formie" - tak skomentowano sprawę we Włoszech. Nawet deputowany partii prawicowej, ojciec satyryczki, jest zszokowany decyzją ministra.
-To brzmi jak okrutny żart. Może niech dodatkowo ukarzą ją zaklejeniem ust i chodzeniem po rozżarzonym węglu? - mówił z ironią dziennikarzom The Times.
Włosi nie od dzisiaj mają kłopot z rozdziałem kościoła od państwa. Poprzedni centrolewicowy rząd Romano Prodiego upadł między innymi z powodu kontrowersyjnych dla Watykanu propozycji legislacyjnych. Obecny gabinet konserwatysty Berlusconiego nie ma tego problemu - w komplecie stawia się na okolicznościowych mszach i potrafi podjąć każdą decyzję, byle tylko nie rozzłościć papieża.
(mk)
"Przetłumaczę" to w skrócie. Nie mam nic do JP2. Ale do tego co napisał. JP2 w swoim "dziele" napisał rzeczy uwłaczające gejom i środowisku gejowskiemu. Pokazują je w negatywnym kłamliwym świetle. Jesteśmy przedstawieni jako zło tego świata. I ja mam kogoś takiego szanować .. być nastawionym pozytywnie do kogoś kto szczuje mnie moherowymi beretami ??? Szanować kogoś kto zdając sobie sprawę ze swojego wpływu na miliony ludzi pozwala sobie na takie manipulacje.
Nie musisz mnie egzaminować ze znajomości "dzieł" JP2. Z resztą na jakiej podstawie. Przecież mówimy o jednym przypadku z jednej książki. Reszta dzieł chociaż nie wiem jak by była wspaniała nie zmieni faktu że JP2 skrzywdził miliardy ludzi na świecie swoją nieodpowiedzialnością. Teraz każdy moher bierze książkę JP2 i pokazuje o te pedały trzeba wyciąć w pień, o papież tak napisał. OK to ich interpretacja ale papież będą osobą mądrą, z nieprzeciętną inteligencją dobrze zdawał sobie sprawę jakie to będzie wywoływało skutki. A co do tego konkretnego "dzieła" ... dziesiątki godzin dyskutowaliśmy z moją heteroseksualną przyjaciółką katoliczką. Analizowaliśmy tekst na wszystkie możliwe sposoby. Ona w związku fragmentu tekstu JP2 miała mi do powiedzenia tylko jedno ... cytuję :"serce mi krwawi". Czuła się rozdarta pomiędzy wiarą od której jest uzależniona a przyjaźnią ze mną. Widzisz nawet ona to widzi ... a Ty nie ??? No to w takim razie zastanawiam się czy w ogóle przeczytałaś nawet tą jedną książkę o której dyskutujemy.
Jak to zrozumiesz możemy pogadać :) A na początek przeczytaj cały wątek zanim zaczniesz komuś stawiać zarzuty ...
A co do tego że kościół katolicki to sekta. Taaak to sekta. Wręcz podręcznikowa. Ale ze względu na jej wpływy nie wolno tak mówić, każdy ma się jej bać ... no właśnie to jedna z cech sekty :p Nikt w sekcie nie ma prawa samodzielnie myśleć. To kolejna cecha tego wyznania. A przykładem jesteś Ty bo pomimo faktu istnienia w tekstach JP2 fragmentów które ewidentnie ranią, obrażają, szczują ... gejów Ty na to masz oczy zamknięte. Bo jak inaczej tłumaczyć ton Twojej krytykanckiej wypowiedzi ? Chyba nie brakiem znajomości "dzieła" JP2 :p
(vide R.Brodie, 1996)