Kampania Przeciw Homofobii interweniuje
Kampania Przeciw Homofobii wystosowała list do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych w związku z informacjami na temat zbierania przez Policję wrażliwych danych (n. p. orientacja seksualna) osób przesłuchiwanych. Dane te, po zakończeniu śledztwa, w przeciwieństwie do danych osób podejrzanych nie są usuwane i pozostają w archiwach policyjnych.
Pan
Michał Serzycki
Generalny Inspektor
Ochrony Danych Osobowych
W imieniu Stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii, ogólnopolskiej organizacji działającej przeciwko dyskryminacji osób homo-, bi- i transseksualnych, zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbę o interpretację oraz podjęcie ewentualnych kroków legislacyjnych w sprawie niedostatecznego uregulowania ochrony tzw. danych wrażliwych w ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 z późn. zm.).
W myśl art. 20 ust 18 ustawy o Policji, dane osobowe ujawniające pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową oraz dane o stanie zdrowia, nałogach lub życiu seksualnym osób podejrzanych o popełnienie przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego, które nie zostały skazane za te przestępstwa, podlegają komisyjnemu i protokolarnemu zniszczeniu niezwłocznie po uprawomocnieniu się stosownego orzeczenia.
Jak wynika z literalnego brzmienia przytoczonych wyżej przepisów, zniszczeniu podlegają tylko informacje o osobach podejrzanych. Niestety, ustawodawca nie zdecydował się na przyznanie takiej samej ochrony osobom, które w toku prowadzonego postępowania brały w nim udział. Chodzi tu przede wszystkim o osoby przesłuchiwane w charakterze świadka oraz, co ważne, osób pokrzywdzonych.
Wprawdzie w myśl § 7 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 21 lutego 2005 r. w sprawie przetwarzania przez Policję danych osobowych w celach wykrywczych lub identyfikacyjnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 34, poz. 313), możliwe jest usunięcie danych osobowych na wniosek konkretnej osoby, jednakże w przekonaniu członków naszego stowarzyszenia, przepisy te wprowadzają nierówność poziomu ochrony praw osób pokrzywdzonych i świadków w porównaniu do osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa, przewidując jedynie możliwość skorzystania z takiego działania. Brak automatycznego usuwania tych danych oraz nikła wiedza społeczna o takich możliwościach powoduje, że w aktach policyjnych przechowywane są dane osób innych niż podejrzany.
Zdaniem reprezentowanego przez mnie stowarzyszenia, nie istnieje żadna prawna i społeczna potrzeba przetrzymywania w aktach policyjnych informacji na temat życia seksualnego, w tym orientacji seksualnej świadków i osób pokrzywdzonych. Posiadanie przez organy dochodzeniowo-śledcze takich danych może rodzić obawy co do możliwości bezprawnego ich użycia przez nieuprawnione osoby. Konsekwencją takiej prawnej nierówności może być także niechęć zgłaszania np. przez osoby homoseksualne zaistniałych przestępstw, właśnie z uwagi na świadomość, że w aktach Policji będą gromadzone dane o ich życiu intymnym.
Mając na uwadze powagę sprawy, będę wdzięczny za opinię w tej kwestii.
Z poważaniem,
Robert Biedroń
Prezes
Kampania Przeciw Homofobii