Surowe kary dla dyrektorów szkół
Piszemy czasami o rzeczach niepoważnych, więc niby dlaczego nie mielibyśmy wspomnieć o najnowszym pomyśle ministra edukacji?
"Roman Giertych chce karać pedagogów, jeśli będą zezwalać na propagowanie homoseksualizmu na terenie szkół lub w miejscu wypoczynku młodzieży(...) Za łamanie zakazu będzie groziło dyscyplinarne wyrzucenie z pracy, a może nawet odpowiedzialność karna: grzywna lub ograniczenie wolności." - donosi wczorajszy "Dziennik".
Czy to powrót LPR do łask "moherowego elektoratu"? Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mogą sobie już pozwolić na dalsze ataki na środowiska homoseksualne - członkostwo w UE zobowiązuje. Polska homofobia pojawia się także w raporcie przygotowanym przez amerykańskie ministerstwo spraw zagranicznych. Z kompromitujących nasz kraj wypowiedzi Giertycha będzie musiał się wytłumaczyć premier natomiast wdzięczność skrajnie prawicowego elektoratu przypadnie Lidze.
Nie widzę natomiast żadnych zdecydowanych prób odkładmywania i protestowania przeciwko stosowaniu stwierdzenia "promowanie homoseksualizmu". Co najwyżej pojawia się jakiś cichy protest. A tu trzeba podkreślania tego na każdym kroku - a już napewno zawsze, gdy publicznie pada takie określenie.