Dziś Prawo i Sprawiedliwość potwierdziło informację, że kandydatem partii do Trybunału Konstytucyjnego - za zmarłego w lipcu Lecha Morawskiego, będzie Justyn Piskorski. W mediach społecznościowych pojawiły się od razu fragmenty tekstu prawnika, dotyczące... ojcostwa i męskości. Z którego dowiadujemy się, że "do następstw braku ojca zalicza się" m.in. "skłonności homoerotyczne".
Młodzi mężczyźni nie są w wystarczającym stopniu stymulowani w warunkach współczesnej kultury zachodniej. W kulturze dobrobytu zostają poddani edukacji sprzecznej z ich naturą, z naturą wyzwań i rywalizacji. Edukacja proponowana w warunkach szkół koedukacyjnych jest wyłącznie źródłem problemów, gdyż ten model edukacji jest nastawiony na kształcenie grzecznych dziewczynek. Długoletni okres koedukacji musiał doprowadzić do stanu, w którym mamy zniewieściałych mężczyzn i agresywne kobiety.Drugi odnosi się do następstw braku ojca:
Do następstw braku ojca zalicza się samobójstwa, problemy szkolne, narcyzm społeczny, niezdolność nawiązywania trwałych relacji uczuciowych, skłonności do uzależnień, zwiększoną podatność wiktymizacyjną, skłonności homoerotyczne, traumy, wczesną inicjację seksualną, wczesne ciąże, przestępczość.Cały tekst można przeczytać m.in. w tym miejscu.
Wtorek, 30.09.2025 Trybunał Konstytucyjny: Ochrona osób LGBT+ przed mową nienawiści narusza Konstytucję
Środa, 07.02.2024 Jak prezydent odniesie się do ustawy o związkach partnerskich? Mamy oświadczenie Kancelarii Prezydenta RP
Piątek, 15.05.2020 Założyciel Ordo Iuris nowym p.o. prezesa Sądu Najwyższego!
Wtorek, 28.08.2018 Pawłowicz atakuje kandydata PiS do SN za... poparcie małżeństw jednopłciowych
Poniedziałek, 25.03.2013 Łętowska: dyskusja wokół Konstytucji jest zakłamana
Weekpride wkrótce... trzeba będzie poświecić światełkami na ulicach, bo nam Poznań jeszcze zbrunatnieje... jest jeszcze czas... ;-);-);-)
Tak, tak wywołane brakiem ojca skłonności homoerotyczne prowadzą wprost do wczesnych ciąż...
Prawacka logika...
No to w końcu szkoły koedukacyjne produkują grzeczne dziewczynki czy agresywne kobiety? Nie nadążam za tą konserwatywną logiką.