Rosyjski sąd uniewinnia bandytę
Kolejne niepokojące wieści z Moskwy. Bandyta, który podczas nielegalnej demonstracji środowisk LGBT pobił niemieckiego polityka Volkera Becka, został uniewinniony. Napad na gościa z Niemiec odbył się przed kamerami telewizyjnymi, fakt pobicia nie ulegał więc wątpliwości.
Mimo niezbitych dowodów, 25-letni chuligan nie zostanie ukarany. Według sądu całe zajście "nie naruszyło godności" polityka. Młody neofaszysta nie zaprzeczał zarzutom. W rozmowach z dziennikarzami podkreślał, że jest dumny ze swojego czynu.
Volker Beck nie zamierza się poddawać. Adwokat polityka złożył prywatny akt oskarżenia przeciwko rosyjskiemu chuliganowi. Należy się spodziewać, że rosyjskie "prawo" ponownie zakpi z pobitego polityka.
(ro)