Rosyjski wymiar sprawiedliwości nie zadziera z politykami
Decyzja rosyjskiego sądu nikogo nie zaskoczyła. Zakaz manifestacji środowisk LGBT, wydany w maju przez mera Moskwy Jurija Łużkowa został uznany za zgodny z prawem. W uzasadnieniu wyroku czytamy, że władze miasta mogą wydać zakaz, jeśli istnieją wątpliwości co do bezpieczeństwa uczestników oraz przechodniów.
Mer Moskwy, który dysponuje siłami porządkowymi, będącymi w stanie zapewnić bezpieczeństwo każdej manifestacji, nie ukrywał, że to nie o bezpieczeństwo mu chodziło. "Tego rodzaju manifestacje są w naszym kraju niemożliwe przede wszystkim z podowód moralnych i etycznych" - powiedział prasie.
Moskiewska parada odbyła się mimo zakazu. 27 maja grupa demonstrantów została brutalnie pobita przez kilkudziesięciu faszystowskich bandytów, których wspomagali rosyjscy duchowni. Jednym z uczestników moskiewskiej parady był niemiecki polityk Volker Beck. Gość z Niemiec został pokiereszowany przed kamerami telewizyjnymi. Zdjęcia z Moskwy obiegły cały świat, który coraz głośniej stawia pytanie o ustrój polityczny updałego mocarstwa.
(ro)