Dajcie spokój gejom!
Występ w Sopocie był dla Eltona Johna podwójnym wyzwaniem. To nie tylko transmitowany na żywo i oglądany przez miliony widzów koncert. Dla gejowskiej ikony było to także osobiste wyzwanie. Artysta występował w kraju, w którym politycy mogą bezkarnie obrażać osoby homoseksualne i nawoływać do przemocy wobec nich. Do końca nie było wiadomo, czy Elton John skomentuje sytuację mniejszości seksualnych w Polsce. Okazało się, że Elton jest nie tylko gwiazdą wielkiego formatu, lecz także wielkim człowiekiem.
Podczas jego występu na festiwalu w Sopocie zwrócił się do publiczności z apelem o tolerancję wobec osób homoseksualnych. Artysta zaznaczył, że jest nie tylko "dostarczycielem rozrywki", lecz także gejem. "Słyszałem o przemocy wobec gejów w Polsce. Dajcie im spokój. Przecież nie robią nic złego. Chodzi im tylko o miłość". Apel Eltona pozostał niestety nieprzetłumaczony. Szkoda.
(ro)
To co zrobił w Sopocie było niesamowite, pełne magii i ta normalna reakcja tłumów (JP2 się chowa). Miło też popatrzeć na dowolne forum internetowe, jak moherowicze zielenieją ze złości :-) A prawda jest taka, że żyjemy w kraju, gdzie ja nie jestem pewnien swojego dyplomu i swojej pracy, bo I Mąż RP powiedział podczas kampanii, że należy się zastanowić czy nauczyciele-geje powinni wykonywać swój zawód. Żyjemy w środku Europy - niesamowite! Ale Bóg sprawiedliwy pokarał już go I Damą :-) Oprócz bycia gejem jestem wierzącym katolikiem (nie mam problemów z Bogiem ani z Kościołem, za to Kościół ma problem ze mną...) i jak słucham ziejących nienawiścią i brakiem szacunku wypowiedzi Wierzejskiego, Giertycha itp, to umacnia się moja wiara w nieuchronne piekło dla tych którzy łamią podstawowe przykazanie NT (a już wierzyłem w apokastazę :-) ). Chyba nie muszę mówić, że ci panowie to mogą Eltonowi co najwyżej buty polizać, hehehe