Gej jest ok?
Geje w Hollywood? Bez nich byłby z pewnością uboższy, jedak osoby homoseksualne w fabryce marzeń to według autorki artykułu "Gej jest ok?" nadal śliska sprawa. Małgorzata Sadowska sugeruje, że "słabe" wyniki "Tajemnicy Brokeback Mountain" oraz innych filmów "na temat" podczas tegorocznego rozdania Oscarów to nie przypadek lecz hipokryzja.
"- To jedyna przestrzeń w Ameryce całkowicie wolna od gejów - powiedział niegdyś o Hollywood brytyjski aktor sir Ian McKellen (który dokonał coming outu, czyli publicznie przyznał, że jest homoseksualistą, w 1988 roku). I trudno odmówić mu racji. Na pewno nie ma ich - oficjalnie - wśród największych gwiazd (a są to w końcu dziesiątki nazwisk). Zmowa milczenia spowodowana jest strachem - aktorzy boją się, że coming out zaszkodzi ich karierze."
Autorka zwaraca także uwagę na bardzo skromne osiągnięcia polskiego kina w dziedzinie filmów o tematyce gejowskiej: "Ale i tak w porównaniu z Polską Hollywood jest oazą wolności, otwartości i liberalizmu. Na palcach jednej ręki można by zliczyć polskie filmy poruszające tematykę homoseksualną - a właściwie na trzech palcach".
Polecamy gorąco lekturę artykułu - dostępny jest w całości na stronie internetowej tygodnika "Przekrój" (odnośnik poniżej) oraz w aktualnym drukowanym numerze.
(ro)
A kino polskie samo w sobie jest skromne, więc trudno dziwić się, że jest mało gejowskie.