Rezolucja Parlamentu Europejskiego to "zamach na rodzinę"
Podczas wczorajszej konferencji prasowej polscy biskupi odnieśli się do rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie homofobii w Europie. Abp Józef Życiński nazwał dokument Parlamentu "próbą ingerencji w stan polskich sumień". Biskupi wyrażają sprzeciw wobec "zamachu nie tylko na podstawy należytego funkcjonowania Unii Europejskiej, ale i na samo życie ludzkie" (sic!). Nie zabrakło oczywiście koronnego argumentu przeciw mnieszościom seksualnym - w oświadczeniu biskupów pojawił się zarzut "lansowania idei równego traktowania związku mężczyzny i kobiety ze związkami homoseksualnymi".
Skąd to oburzenie? Po tej reakcji należałoby się spodziewać, że rezolucja pełna jest ataków na instytucję rodziny, Kościół Katolicki oraz haseł promujących stosunki homoseksualne. Tak nie jest. Oto fragmenty tekstu rezulucji:
"Mając na uwadze, że homofobię można zdefiniować jako nieuzasadniony lęk i niechęć wobec homoseksualizmu oraz osób homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnych, oparte na uprzedzeniach podobnie jak rasizm, ksenofobia, antysemityzm i seksizm(...) wzywa (Parlament Europejski) Państwa Członkowskie i Komisję do stanowczego potępienia homofobicznych, nienawistnych wypowiedzi lub podburzania do nienawiści i przemocy(...), do przyjęcia przepisów prawnych w celu zlikwidowania dyskryminacji, do zagwarantowania, aby dyskryminacja ze względu na orientację seksualną została zakazana we wszystkich dziedzinach...
Tak oto wygląda zamach na życie ludzkie według Kościoła.
Pełen tekst rezolucji w języku polskim można pobrać na stronie niemieckiej eurodeputowanej Elisabeth Schroedter: http://www.elisabeth-schroedter.de/downloads/Resolution%20Homephobie_PL060118.pdf
(ro)
Patrzac od strony psychologicznej - poziom wypierania wlasnego homoseksualizmu u szacownych PP biskupow musi byc bardzo duzy, ze jawnych gejow posadzaja non-stop o "psucie moralne" reszty spoleczenstwa.
Czy mozna inaczej niz gromkim smiechem reagowac na wiekszosc dzialan polskich biskupow katolickich?