Sprawa trafi jednak do sądu!
Dzięki interwencji Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił wyrok uznający, że homoseksualistów nie można obrazić - donosi "Gazeta Wyborcza".
Chodzi o wyrok Sądu Rejonowego w Poznaniu, który w maju umorzył sprawę o pomówienie wytoczoną przez 16 osób dwóm poznańskim radnym z PiS-u - Przemysławowi Aleksandrowiczowi i Jackowi Tomczakowi. W publicznych wypowiedziach, usiłując nie dopuścić do Marszu Równości w Poznaniu w listopadzie 2004 r., zrównywali homoseksualizm z pedofilią, nekrofilią i zoofilią. Sąd uznał wtedy, że "wobec powszechnej w Polsce oceny zjawiska, jakim jest homoseksualizm, przytoczone w zarzucie wypowiedzi oskarżonych nie mają charakteru poniżającego i obiektywnie nie wpłyną ujemnie na ocenę homoseksualistów w społeczeństwie polskim". A zatem nie doszło do przestępstwa pomówienia.
Sąd okręgowy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wytknął sądowi rejonowemu szereg błędów, m.in. taki, że nie ustalił nawet, co naprawdę powiedzieli oskarżeni radni. Zasugerował, że sąd powinien mieć badania, jaka jest opinia polskiego społeczeństwa na temat homoseksualistów: "Koniecznym będzie także wskazanie, czy poglądy oskarżonych poniżyły lub mogły poniżyć społeczność homoseksualną obiektywnie w opinii publicznej, a nie jedynie subiektywnie w opinii społeczności homoseksualnej. Zbadania wymaga zatem obraz homoseksualistów i opinia o nich, którą reprezentuje zdecydowana większość społeczeństwa".
Dobrze się stało, że wyrok sądu rejonowego został uchylony. Niepokoi mnie jednak, że sąd odwoławczy zdaje się uzależniać wyrok od badania opinii publicznej - mówi Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - To tak, jakby sąd niemiecki umorzył sprawę za nazwanie Polaków złodziejami samochodów, bo w społeczeństwie niemieckim panuje taki właśnie stereotyp Polaka.
(Gazeta Wyborcza)