Czy będą konsekwencje prawne?
Czy radni LPR, którzy wzięli udział w demonstracji przeciw Marszowi Tolerancji, staną przed sądem? Doniesienie do prokuratury zapowiedziała Kampania przeciw Homofobii. - Zobaczyłam faszyzm - dodaje Katarzyna Kądziela, przedstawicielka pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn. Prawą zajmuje się krakowskie wydanie Gazety Wyborczej:
- To niedopuszczalne, by politycy wybrani w demokratycznych wyborach podżegali do nienawiści i przemocy fizycznej - mówi rzecznik Kampanii Tomasz Szypuła. Stowarzyszenie złoży doniesienie do prokuratury przeciw inicjatorom nielegalnej kontrdemonstracji i radnym LPR, którzy w niej uczestniczyli - Maciejowi Twarogowi z rady miasta i Piotrowi Stachurze z sejmiku wojewódzkiego. Kampania zażąda też wyjaśnień od prezydenta Krakowa i władz województwa.
W piątek przeciwnicy Marszu Tolerancji zebrali się pod Krzyżem Katyńskim, gdzie miało się odbyć spotkanie modlitewne. Wśród nich pojawili się radni Twaróg i Stachura. Żadnych modlitw jednak nie było. Ih grupa rozrosła się szybko do kilkuset osób i przeszła na Planty. Tam dołączył do niej poseł Ligi Stanisław Papież. Przez cały czas młodymi ludźmi kierował Stachura, radny i jednocześnie członek Młodzieży Wszechpolskiej. Słyszeliśmy, jak wydał decyzje o ominięciu kordonu policji i skierowaniu antydemonstracji pod Wawel. Tam na uczestników Marszu Tolerancji posypały się jajka, kamienie i butelki. Stachura cały czas był blisko rzucających jajami, ustawiał blokujących pochód. Był też na Rynku, na który wieczorem przeniosły się zamieszki.
Według KPH Maciej Twaróg również kierował protestem. Dowodem na jego zaangażowanie są zdjęcia, które pojawiły się w mediach - twierdzą członkowie Kampanii.
- To, co zobaczyłam po marszu, to był faszyzm. Ci ludzie pozdrawiali się hitlerowskim pozdrowieniem - mówiła podczas sobotniej konferencji prasowej Katarzyna Kądziela, przedstawicielka pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn. - Sama omal nie zostałam stratowana na ul. Wiślnej. Przyszli nam z pomocą dziennikarze "Tygodnika Powszechnego", który ma tam redakcję. Wpuścili nas do środka, a potem pomogli bezpiecznie wrócić. Jestem przekonana, że wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka, z którą byłam w ciągłym kontakcie, podejmie stosowne decyzje i zażąda wyjaśnień od zwierzchników lokalnego samorządu. Raport złożę w poniedziałek - zapowiedziała.
Manifestacji i późniejszym zamieszkom przyglądali się też obserwatorzy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Amnesty International. - Czekamy na ich raporty - potwierdził Szypuła.
Policjanci zatrzymali 20 najbardziej agresywnych uczestników piątkowych zamieszek. 12 osób, wśród nich dwóch nieletnich, wciąż przebywa w areszcie. - Postawione zostały im zarzuty udziału w zbiegowisku, w którym wspólnymi siłami dopuszczono się gwałtownego zamachu na osoby i mienie. Grozi za to do trzech lat więzienia. Trzem osobom postawiono zarzut czynnej napaści na policjanta - poinformował Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji.
(Gazeta Wyborcza)
P.S. Dopełniacz zaimka wskazującego w liczbie mnogiej pisze się przez "ch" - tj. "ich"
Jeśli delikwent albo delikwentka otrzyma lekkie szturchnięcie od QN a sama nie szcędziła innym takiego traktowania to .... nabiera dystansu do Gejów, staje się bardziej wyrozumiała :)
Pozostaje pytanie czy tędy droga??? Tak?