"Przełomowe wydarzenie dla partii"
Zrywając radykalnie ze swoją dotychczasową polityką, brytyjscy konserwatyści zorganizowali w poniedziałek konferencję z udziałem młodych homoseksualistów. Wiceprzewodniczący partii konserwatywnej Charles Henry wyraził zdanie, że jest to "przełomowe wydarzenie nie tylko dla partii, lecz także dla środowiska gejów i lesbijek". Tim Yeo, rzecznik torysów (jak nazywa się brytyjskich konserwatystów) powiedział, że jego ugrupowanie "pragnie reprezentować wszystkie warstwy i odłamy społeczne".
W konferencji poświęconej zwalczaniu epidemii AIDS wzięło udział ponad stu delegatów i delegatek organizacji społecznych, zajmujących się tą problematyką. Obrady odbywały się w budynku Parlamentu w Londynie. Mowa była o równouprawnieniu i zwalczaniu skutków nietolerancji homoseksualnych członków partii konserwatywnej. Obecni członkowie władz obiecali wyciągnąć wnioski z przekazanej im wiedzy i zainicjować dialog, prowadzący do zmiany nastawienia do zjawiska odmienności seksualnej.
Brytyjscy konserwatyści mają wiele grzechów na sumieniu, jeżeli chodzi o ich nastawienie do gejów i lesbijek. Nie chodzi nawet o wiktoriańską pruderię i hipokryzję - spuściznę XIX wieku, ale także niedawną przeszłość. W 1988 ówczesna premier pani Thatcher przeforsowała ustawę zabraniającą przekazywania w szkołach wiedzy na temat homoseksualizmu. Ustawę tę udało się obalić rządowi premiera Tony Blaira dopiero w ubiegłym roku.
Waldek Czyżowski - Londyn