Newsweek: Projekt ustawy już gotowy
W klubie SLD leży projekt ustawy legalizującej związki homoseksualne. Jak dowiedział się "Newsweek", pod koniec ubiegłego tygodnia złożyła go u szefa klubu SLD Jerzego Jaskierni senator Sojuszu prof. Maria Szyszkowska (foto). Zgodnie z projektem dwie osoby tej samej płci będą mogły zarejestrować w urzędzie stanu cywilnego swój "związek partnerski". Podczas uroczystości jego zawarcia jeden z partnerów mógłby przyjąć nazwisko drugiego. Związkom homoseksualistów przysługiwałyby te same prawa podatkowe i majątkowe co heteroseksualnym małżeństwom: wspólne rozliczanie się z podatków, wspólnota majątkowa, dziedziczenie po sobie itp. Homoseksualne pary nie mogłyby jednak adoptować dzieci.
Prof. Szyszkowska uważa, że państwo demokratyczne musi dbać o prawa mniejszości.
- To nie jest wymierzone w jakąkolwiek wiarę - zastrzega.
Wicemarszałek Senatu Ryszard Jarzembowski (SLD-UP) "nie czuje atmosfery" sprzyjającej legalizacji par homoseksualnych. Liderzy woleliby więc nie nagłaśniać projektu. Jednak według parlamentarzystek Sojuszu trzeba zacząć dyskusję na ten temat.
- Nie można udawać, że problem nie istnieje. Nie uciekniemy od niego - mówi Krystyna Łybacka, minister edukacji i posłanka SLD. Swoje poparcie uzależnia od szczegółów zapisów.
Projekt nie jest jeszcze szerzej znany nawet w SLD. - Ta idea napotka mur. Sprzeciw wobec aborcji z powodów społecznych to przy tym była mała burza. Może jak będziemy w UE, ludzie spojrzą na to inaczej - mówi senator Zdzisława Janowska (SLD-UP), inicjatorka prac nad zliberalizowaniem ustawy aborcyjnej. (Newsweek)
Profesor Maria Szyszkowska jest Członkiem Honorowym ILGCN-Polska.
(ILGCN)
Ja dostalem go wczoraj.
I powiem Ci jedno.
Zrownuje on nasze zwiazki ze zwiazkami heteroseksualnymi we wszystkich ich aspektach, za wyjatkiem przysposobienia, czyli adopcji.
I dzieki pani profesor mamy juz gotowy projekt, jak to osiagnac.
Mam nadziejer, ze będzie możliwość głosowania na Zielonych, jeśli nie- znowu bedę musiał wybierać metodą selekcji negatywnej i głosować na najmniejsze zło.
Co mozna zrobic? Mozna przestac liczycz na cud, bo limit cudow na to stulecie wyczerpal sie, gdy SLD przejelo wladze. Czego wiekszosc Polakow juz zaluje. Teraz warto zwrocic uwage na partie probujace ruszyc ta nasza gospodarke z dolka, wprowadzic ludzki system podatkowy, tworzyc miejsca pracy i nie stosowac przy tym nachalnej ultra-katolickiej propagandy, partie ktore nie wystepuja przeciwko gejom. Bo gdy podniesie sie poziom zycia Polakow - to i o prawa mniejszosci mozna zaczac walczyc. A biedny, sfrustrowany hetero-Polak, bez pracy i kasy, zawsze bedzie mial gleboko w d***e nas, nasze prawa, parady i homo-zwiazki.
A w miedzyczasie otwiera sie pole do popisu dla nas - bo latwiej przekonac ludzi ze gej to normalny facet gdy moga powiedziec tak: "o, ten chlopak to moj sasiad, no mieszka ze swoim facetem ale co z tego? znam go, jest spoko", niz gdy widza w TV parady ciot w piorach albo nawiedzona poslanke domagajaca sie legalizacji aborcji i malzenstw homoseksualistow....