Gay-delight-party w Stuttgarcie
Gejowska party na ludowym festynie? Tego już za wiele - zdają się mówić organizatorzy odbywającego się w Stuttgarcie festynu "Cannstatter Wasen" - drugiego pod względem wielkości po słynnym monachijskim święcie piwa "Oktoberfest". Oba te wydarzenia mają bardzo długą tradycję. Dość powiedzieć, że "Cannstatter Wasen" organizowane jest już po raz sto pięćdziesiąty siódmy.
Skąd się tam wzięła gejowska party? Normalna rzecz, ktoś wpadł na taki pomysł. W końcu na "Oktoberfest" gejowskie spotkania przy dwulitrowych kuflach piwa organizowane są już od dawna. W Stuttgarcie, branżowa impreza "Gay-delight-party" przygotowywana jest w wielkim namiocie szynkarza nazwiskiem Max-Rudi Weeber.
Problem pojawił się, gdy organizatorzy zgłosili się do biura komunalnej spółki, odpowiedzialnej za festyn i poprosili o zezwolenie na reklamę Gay-delight-party przy pomocy plakatów. "Nie ma mowy"- usłyszeli. "Nie możemy reklamować gejowskiej imprezy, bo zwalą się nam na kark chuligani, szukający zadymy". Co robić? "Najlepiej reklamować gejowski festyn razem z popołudniówką dla dzieci" - zdecydowali urzędnicy.
Rzecznik gejowskiej party, Theo von Pagliarucci widzi w tym wyraźną dyskryminację. Nie dość, że kontekst geje-dzieci wywołać może niezdrowe skojarzenia (!) ale urzędnicza argumentacja pachnie homofobią: "Usłyszeliśmy: Nie mamy nic przeciwko gejom, ale nie chcemy aby głośno trąbiono o ich spotkaniach na naszym festynie" - mówi.
Można się tylko pocieszyć, że party będzie odlotowe. Organizatorzy mają już wszystkie pozwolenia, a jako gwóźdź programu wystąpi słynny zespól travestie z rewią pod tytułem "Carte Blanche". Gay-delight-party odbędzie się 26 września. Początek o godz. 19.00. Wstęp wolny.
"Cannstatter Wasen" trwa od 21 września do 6 października.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin