W niedzielę wielka parada - nasz wysłannik będzie na miejscu
Już od kilku dni trwają w Kolonii obchody tegorocznego festiwalu festiwali gejowskich Europride 2002. Organizatorzy przyjęli ambitny plan pobicia wszystkich dotychczasowych rekordów zarówno jeśli chodzi o jakość i różnorodność imprez jak i ilość uczestników. I - jak się wydaje - zamiar ten się uda!
Z znakomicie zorganizowanego biura prasowego Europride napływa nieprzerwany strumień informacji. "Rekord jest w kieszeni, tegoroczna parada gejów, lesbijek, biseksualistów, transseksualistów i zaprzyjaźnionych heteroseksualistów będzie dłuższa niż poprzednie w Sydney, Nowym Jorku czy Berlinie. Będzie to największa dotąd na świecie demontracja gay pride" - głosi oświadczenie rzecznika prasowego Europride Neala Kiessewettera. Sobotnią paradę zakłócić może tylko pogoda - bo od dwóch dni w Kolonii pada deszcz.
Członek naszej redakcji ma już prasową akredytację i opisze szczegółowo czytelnikm Innej Strony barwne szaleństwo w niedzielę 7 lipca. Będą też ekskluzywne fotki. Będzie z pewnością na co popatrzeć, bo udział w paradzie Europride 2002 zgłosiło już 148 ruchomych platform oraz delegacje z licznych krajów Europy. Od minionej niedzieli na placu Roncalli opodal monumentalnej katedry (i dworca kolejowego) czynna jest wioska "Pride Village", gdzie odbywają się różne ciekawe imprezy. Na spragnionych odpoczynku gości czeka kawiarnia i sklep oraz stoiska informacyjne. Po południu i wieczorami odbywają się koncerty. W piątek o 17.00 rozpocznie się festyn uliczny.
Położona malowniczo nad Renem Kolonia ma w Niemczech szczególną pozycję jako metropolia "gejowska". Mają tu swą siedzibę stacja telewizyjna i radiowa WDR, której gigantyczne gmachy zajmują pokaźną część centrum. Są także stacje prywatne, łącznie z znanym powszechnie kanałem muzycznym Viva. Do tego liczne firmy producenckie, agencje reklamowe, teatry itd. Wszystkie te instytucje przyciągają znane osobistości, takie jak popularny moderator telewizyjny Alfred Biolek, który zasiada na Olimpie gejowskich prominentów na spółkę z koleżanką po fachu Hellą von Sinnen czy komikiem Dirkiem Bachem. W uliczkach kolońskiej "starówki" roi się od tęczowych flag, wywieszonych przed kawiarniami, restauracjami, księgarniami i innymi przybytkami gejowskiej kultury. A widok dwóch mężczyzn trzymających się za ręce nikogo tu nie dziwi.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin