Europride nad Renem
W nadchodzących kilkunastu dniach odbędzie się w Niemczech co najmniej kilka wielkich imprez w kolorach tęczy. Wszystkie oczy zwrócone są jednak na Berlin i Kolonię, gdzie w miniony weekend federalna minister zdrowia Ulla Schmidt uroczyście zainaugurowała największy tegoroczny festiwal gejowski i lesbijski - Europride. W ubiegłym roku, Europride miał miejsce w Wiedniu, jeszcze wcześniej w Rzymie, Londynie i Berlinie. Tegoroczny jest jeszcze bardziej rozbudowany i opulentny.
W ciągu najbliższych trzech tygodni, w Kolonii odbędzie się 230 różnych imprez, poczynając od festynów ulicznych a na pokazach drag queens kończąc. Do tego konkurs najlepszych chórów gejowskich i lesbijskich, "Dzień Gejowskiej Rodziny" w parku rozrywki "Phantasia" i wreszcie wielka parada w niedzielę 07.07.2002. Ocenia się, że udział w niej weźmie kilkaset tysięcy osób z Niemiec i całego świata. Po trasie przemarszu przejedzie aż 140 ruchomych i przystrojonych z wielką fantazją platform!
Motto tegorocznego Europride brzmi: "Kolonia świętuje różnorodność". Branża gastronomiczna i hotelarska nad Renem zaciera ręce na myśl o spodziewanych dwóch milionach turystów. Ocenia się, że obroty związane z gejowskim świętem wyniosą około 300 milionów euro. Przy takich sumach nawet najzacieklejszy homofob cudownie nawróci się na tolerancję. Już teraz, niczym za dotknięciem różdżki w knajpach wzrosły ceny piwa.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin