Antygejowski radykał oskarżony o molestowanie 12-latka
Znany ze swego nienawistnego stosunku do gejów prymas Kościoła katolickiego Australii, arcybiskup Sydney George Pell został oskarżony o molestowanie 12-letniego chłopca. Sprawa ta wydarzyła się czterdzieści lat temu w Melbourne, kiedy Pell przygotowywał się do duchownej kariery w tamtejszym seminarium. Personalia poszkodowanego nie są znane, bo sprawa została przez sąd utajniona.
Pell, należący do grona kościelnych radykałów, zapowiedział że do czasu wyjaśnienia zarzutów ustąpi ze stanowiska przewodniczącego konferencji biskupów Australii. Jedneocześnie stanowczo zaprzecza, by oskarżenia były prawdziwe. Twierdzi że nigdy nie dopuścił się molestowania seksualnego, a oskarżenie jest wymierzoną w niego brudną kampanią.
Kilkanaście tygodni temu, Pell musiał przyznać, że zaofiarował pewnej rodzinie kilka tysięcy dolarów, w zamian za wycofanie skargi na pewnego księdza, który przez sześć lat wykorzystywał seksualnie dwie dziewczynki. Zaprzeczył jednak, że pieniędzmi tymi chciał kupić milczenie ofiar.
Podczas czerwcowych obchodów Światowego Dnia Młodzieży w Toronto, arcybiskup Pell oznajmił, że seksualne molestowanie dzieci jest mniejszym grzechem niż przerwanie ciąży. Potem tłumaczył się, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu. Na tym samym forum stwierdził, że w Kościele nie ma miejsca dla gejów i lesbijek. Mniejszości seksualne potępił za domaganie się praw do zawierania związków partnerskich.
(TJ)
Nie jest to mój komentarz, lecz uzupełnienie. Podawajcie wszystkie dostępne fakty, nie wszyscy odwiedzający tę stronę znają języki i śledzą wydarzenia w mediach zagranicznych.