Kontrowersyjna nominacja w Sydney
Dotychczasowy arcybiskup Melbourne, George Pell (foto) mianowany został przez papieża arcybiskupem Sydney, co stawia go na szczycie hierarchii australijskiego Kościoła katolickiego. Nowy arcypasterz zasłynął między innymi jako gejożerca, skrajnie ortodoksyjny biurokrata Kościoła i autor pełnych uprzedzeń sloganów. Pell powiedział na przykład, że "homoseksualizm jest groźniejszy dla zdrowia niż nałóg palenia papierosów. Już przy pierwszym homoseksualnym kontakcie można zarazić się AIDS, a po zapaleniu jednego papierosa nikt jeszcze nie umarł na raka płuc". Ruch gejowski w Australii, Pell oskarżył o przyczynienie się do wzrostu liczby samobójstw wśród młodzieży z terenów wiejskich. A to dlatego, że młodzież ta zachęcana jest do ujawniania swej orientacji seksualnej, co kończy się często samobójstwem. Arcybiskup nie dostrzega przy tym winy, jaką za te tragedię ponosi nienawiść, zaszczepiana przeciwko gejom przez Kościół.
Poprzednik arcybiskupa Pella na fotelu szefa archidiecezji Sydney, kardynał Edward Clancy uważany był za "liberała", choć w wywiadzie dla gazety "Catholic Weekly" ów liberał powiedział, że "homoseksualizm jest zaprzeczeniem wszelkich nakazów moralności".
Jak wiadomo, Sydney jest stolicą australijskich gejów. W kontekście organizowanego tam corocznie festiwalu Mardi Gras (IS informowała), Clansy doradzał, by geje "nauczyli się samoograniczenia i rezygnacji z popędu".
George Pell ma dopiero 59 lat. Gejowskie Sydney będzie więc musiało wysłuchiwać jego umoralniających kazań jeszcze przez wiele lat. Biskupi odchodzą na emeryturę w wieku lat 75-ciu...
(PS)