Poprawka do ustawy szansą równouprawnienia
Brytyjski premier Tony Blair już kilka razy zademonstrował, że nie boi się kontrowersji, związanych z podważaniem tak zwanych "wartości". Jakiś czas temu mocą swych uprawnień przeciął dyskusję na temat zrównania granicy wieku dla kontaktów hetero- i homoseksualnych. Teraz zaś stanie się prekursorem liberalnego ustawodawstwa, dopuszczającego możliwość adopcji dzieci także przez pary gejowskie.
Rząd premiera Blaira zajmował zazwyczaj ostrożne stanowisko w kwestiach związanych z obyczajowością nie chcąc narażać się na ataki sił konserwatywnych. W końcu jednak zdecydował się poprzeć rozwiązania prawne, umożliwiające staranie się o adopcję dzieci także przez pary żyjące w konkubinacie. Dotychczas, starać się o to mogły tylko pary małżeńskie. Konkubinat nie definiuje płci partnerów. Jeśli więc przedłożone Parlamentowi propozycje zostaną przyjęte, z prawa do adopcji korzystać też będą mogły pary homoseksualne.
Rządowi chodzi głównie o dobro dzieci. Rozpatrywana przez Parlament ustawa Adoption and Children Bill rozszerzyć ma krąg osób u których osierocone lub porzucone dzieci mogłyby znaleźć dom rodzinny. Ocenia się, że poprawka do ustawy uwolni aż 3000 dzieci od sierocego losu.
Rząd brytyjski doskonale wie, że już za chwilę podniosą się głosy oburzenia i potępienia. Jednak Europejska Konwencja Praw Człowieka wyraźnie zabrania definiowania konkubinatu jako związku wyłącznie heteroseksualnego. Wszystko zależy teraz od wyniku głosowania w obu izbach Parlamentu.
Waldek Czyżowski - Londyn