Stara miłość nie rdzewieje
Na dzień pierwszy sierpnia 2001 wielu gejów i les w Niemczech czekało z utęsknieniem. Punktualnie wraz z wejściem w życie ustawy o partnerstwie zarejestrowanym, popularnie zwanym "małżeństwem gejowskim", w urzędach stanu cywilnego pojawiły się pierwsze pary. Portal Eurogay przedstawia jedną z nich:
Hans-Walter (50) i Herbert (46) znają się od wczesnej młodości. Pierwszy ledwie skończył wtedy 18 lat, drugi miał dopiero 13. Wzruszeni, stoją teraz przed urzędnikiem stanu cywilnego. Starszy ubrany jest w czarny smoking, młodszy prowokacyjnie - w różowy. Trzymając się za ręce, wypowiedzieli sakramentalne "tak" - i po dziesiątkach lat wspólnego życia, miłości i przyjaźni, stali się parą również wobec prawa. Jeszcze tylko wymiany pierścionków, pocałunek - i świeżo upieczona para gejowska może udać się w podróż poślubną do Tajlandii...
Przed berlińskim ratuszem w dzielnicy Schöneberg, gdzie wszystko to się odbywa, na nowożeńców czeka tłum około 200 fotografów. Właśnie podjeżdża samochód i wysiada z niego kolejna para: Angelika i Gudrun. Angielika jest sparaliżowana, Gudrun przenosi ją na rękach na wózek inwalidzki. Jest 8.45. O 9.00 Niemcy mają pierwsza zarejestrowaną parę lesbijską. Kwiaty, gratulacje, rodzina, łzy... "Poznałyśmy się poprzez ogłoszenie towarzyskie" - mówi Gudrun. "Już rychło stwierdziłyśmy, że jesteśmy sobie przeznaczone. Już siedem lat temu symbolicznie wymieniłyśmy pierścionki. Mieszkamy razem od sześciu lat."
Walka o prawo do zarejestrowanych związków homoseksualnych jeszcze się w Niemczech nie zakończyła. Rządzone przez chrześcijańskie partie konserwatywne kraje związkowe Bawaria, Saksonia i Turyngia odwołały się do Sądu Konstytucyjnego. Argumentują, że "gejowskie małżeństwa" są zagrożeniem dla instytucji rodziny. Jakikolwiek jednak zapadnie wyrok - klamka zapadła. Postępu nie da się zatrzymać. Prędzej czy później dotrze on także do Polski.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin