Białoruscy geje dyskryminowani
Dziewięć lat temu, na Białorusi zniesiono kryminalizujący homoseksualizm paragraf 121 kodeksu karnego. Aktywna dyskryminacja gejów i les w kraju naszego wschodniego sąsiada jest tam w dalszym ciągu na porządku dziennym. Białoruscy działacze gej&les planują zorganizowanie także w tym roku parady dumy gejowskiej - ale czy czy dopuszczą do niej władze, stoi pod dużym znakiem zapytania.
Gejowskie święto trwać ma od 2 do 9 września. Planowano seminaria, konferencje, wystawy, projekcje filmowe, pokaz mody, imprezy rozrywkowe i kulturalne. Wsparcie finansowe i organizacyjne zapowiedział komitet organizacyjny Stockholm Pride Festival.
Ubiegłoroczne obchody zostały przez władze w Mińsku w ostatniej chwili zakazane pod pretekstem zbyt późnego złożenia odpowiedniego wniosku przez białoruską Lambdę (BLL, www.apagay.com). Awantura, która później wybuchła, ujawniła też skłócenie pomiędzy poszczególnymi organizacjami i osobami w białoruskim ruchu gejowskim. Portal Belgay (www.belgays.gay.ru) zarzucił przewodniczącemu BLL, Edwardowi Terleckiemu sprzeniewierzenie pieniędzy, pochodzących od zachodnich organizacji i karygodne zaniedbania prawne podczas formalności rejestracyjnych grupy.
Niezależnie od tej burzy w szklance wody, geje&les na Białorusi są czynnie dyskryminowani. Znany jest przypadek policyjnego najścia na mieszkanie jednego z działaczy i tajemnicza śmierć właściciela klubu gejowskiego "Oscar" w Mińsku a także makabryczna seria zabójstw gejów. Ich zmasakrowane zwłoki podrzucane były w pobliżu gejowskich miejsc spotkań. Pod koniec marca, władze zabroniły wydawania pisma Lambdy.
Tym niemniej, tegoroczna manifestacja ma odbyć się 9 września, dokładnie w dniu wyborów prezydenckich.
(TJ)