Alaksandr Łukaszenka kremlin.ru, CC BY 4.0 Nowe prawo przewiduje grzywny i areszt za "propagandę stosunków homoseksualnych" i zrównuje je z pedofilią.
Jak donosi portal Euronews, Parlament Białorusi przyjął w czwartek ustawę, która wprowadza kary za tzw. propagandę LGBTQ+. Projekt, wzorowany na restrykcyjnych rozwiązaniach z sąsiedniej Rosji, czeka już tylko na podpis prezydenta Aleksandra Łukaszenki.
Izba wyższa białoruskiego parlamentu ostatecznie zatwierdziła ustawę 2 kwietnia, po jej wcześniejszym przyjęciu przez izbę niższą w zeszłym miesiącu. To kolejny krok w zaostrzaniu kursu reżimu wobec osób nieheteronormatywnych i transpłciowych.
Nowe prawo przewiduje grzywnę, prace społeczne lub 15-dniowy areszt. Kary mają grozić za "propagandę stosunków homoseksualnych, obnoszenie się ze swoją płcią, odmowę posiadania dzieci i pedofilię". Takie sformułowanie stawia w jednym rzędzie społeczność LGBTQ+ i przestępców seksualnych.
Zdaniem aktywistów nowe przepisy dają organom ścigania prawne narzędzie do prześladowań, które i tak miały już miejsce. Dotychczas siły bezpieczeństwa regularnie przeprowadzały naloty na kluby nocne i prywatne imprezy gejowskie, a agencja KGB miała szantażować osoby LGBTQ+, by zmusić je do współpracy.
"Osoby LGBTQ+ były bite, aresztowane, prześladowane i wyśmiewane jeszcze przed zatwierdzeniem ustawy, ale teraz organy ścigania otrzymały podstawy prawne do represji" – komentuje Alisa Sarmant, szefowa białoruskiej grupy broniącej praw osób transpłciowych TG House.
Jak informuje Sarmant, jej organizacja tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy udokumentowała co najmniej 12 przypadków prześladowań osób LGBTQ+. Po ogłoszeniu prac nad ustawą do TG House wpłynęły setki próśb o pomoc psychologiczną i wsparcie w emigracji z kraju.
Aktywiści nie mają wątpliwości, że Białoruś podąża drogą wytyczoną przez Kreml. W Rosji od lat obowiązują podobne restrykcje, które w 2022 roku rozszerzono na wszystkie grupy wiekowe. W 2023 roku Sąd Najwyższy uznał "międzynarodowy ruch społeczny LGBT" za organizację ekstremistyczną, co grozi jego członkom nawet karą więzienia.
"Białoruskie władze wrzuciły do jednego worka gejów, lesbijki, osoby transpłciowe i pedofilów, tworząc dodatkowe podstawy do społecznego odrzucenia i stygmatyzacji. Białoruś kopiuje smutne doświadczenia Rosji, tworząc nieznośne warunki dla osób LGBT+" – dodaje Sarmant.
Chociaż homoseksualność została zdekryminalizowana na Białorusi w 1994 roku, w kraju nie ma żadnej formy prawnego uznania związków jednopłciowych ani przepisów chroniących przed dyskryminacją. Konstytucja definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
W rankingu ILGA-Europe z 2024 roku, oceniającym poziom równouprawnienia osób LGBTQ+, Białoruś uzyskała zaledwie 11 na 100 możliwych punktów, co plasuje ją na jednym z ostatnich miejsc w Europie.
Środa, 12.06.2013 Rosja: Duma przegłosowała „zakaz homoseksualnej propagandy”
Poniedziałek, 02.04.2012 Rosja: zakaz "homoseksualnej propagandy" w całym kraju?
Piątek, 17.04.2026 Senegal: Pierwszy wyrok na podstawie drakońskiego prawa anty-LGBT. 6 lat więzienia
Środa, 19.08.2020 Sytuacja osób LGBT na Białorusi. "Kiedy dla innych to się skończy, dla nas to nie będzie koniec"
Czwartek, 13.08.2020 Powstała międzynarodowa petycja ws. uwolnienia Margot z więzienia
Ojejku to macho i biskupów prawosławnych też będą karać xD ?