Historyczny zwrot polityczny w stolicy Francji!
Wszystkie przepowiednie sprawdzają się co do joty: Po niedzielnej rundzie wyborów samorządowych we Francji, socjaliści i ich kandydat, Bertrand Delanoë zdobyli największą liczbę głosów. Delanoë, który jest otwartym gejem ma szansę zostać burmistrzem Paryża. Urząd ten związany jest z potężnymi wpływami politycznymi.
Na Delanoë głosowało aż 32 procent wyborców. Jego przeciwnik, Philippe Seguin otrzymał tylko 23 procent. Na Jean Tiberi, którego nazwisko pojawiało się w mediach w kontekście rozmaitych skandali głosowało zaledwie 17 procent wyborców. Jeśli Delanoë wygra drugą rundę wyborów w nadchodzącą niedzielę, to będzie pierwszym socjalistą na fotelu burmistrza Paryża od 1871 roku.
Delanoë jest najbardziej znanym i najwyższym rangą politykiem francuskim, który otwarcie przyznaje się do swej orientacji seksualnej
Dla prezydenta Jacquesa Chirac i partii gaullistowskiej, utrata Paryża jest bardzo gorzką porażką. Chirac sam był burmistrzem Paryża w latach 1977-95 i urząd ten był doskonałą pozycją startową do Pałacu Elizejskiego.
Nie mówmy jednak jeszcze hop! W innych miastach sytuacja socjalistów nie wygląda tak różowo jak w stolicy. Druga runda wyborów będzie więc obserwowana z ogromnym napięciem.
Vincent Prestel - Paryż