"Wysoka grupa ryzyka" mówi Izba Lekarska
Wielkie oburzenie wywołała w Republice Federalnej wiadomość, że federalne zrzeszenie lekarzy oraz instytut Paula-Ehrlicha wydały dyrektywę, wykluczającą osoby homoseksualne z grupy dawców krwi. Sprawa odbiła się aż w Parlamencie, gdzie liberalny poseł, Dieter Thomae (foto) wystąpił z oficjalnym pytanie do rządu. W odpowiedzi, parlamentarna sekretarz stanu w ministerstwie zdrowia, pani Gudrun Schaich-Walch potwierdziła wiadomość dodając, że rząd jest w tej sprawie absolutnie bezsilny.
W wywiadzie dla dziennika "Die Welt", Schaich-Walch powiedziała, że wytyczne, ustalane przez wspomniane gremia lekarskie wykluczają grupy dawców, stanowiących potencjalne ryzyko zarażenia serum wirusami żółtaczki oraz HIV. W jednam z odnośników, wytyczne wyraźnie wymieniają homoseksualnych i biseksualnych mężczyzn.
Sama procedura ustalania owej "grupy ryzyka" opiera się na publikacjach Instytutu Roberta Kocha, w których stwierdza się, że procentowy udział mężczyzn bi- i homoseksualnych wśród osób zakażonych HIV jest szczególnie duży.
Federalne zrzeszenie organizacji gejów i les LSVD zapowiedziało, że będzie pilnie śledzić rozwój sytuacji. Jednakże przypadków dyskryminacji w życiu publicznym jest tak dużo, że trudno troszczyć się o wszystkie zgłoszone przypadki.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin
Cholera....