Pojęcie "rodzina" wymaga nowej definicji!
Cieszący się ogromnym szacunkiem w Niemczech były prezydent Roman Herzog wypowiedział się za przedefiniowaniem pojęcia "rodzina" w taki sposób, by wspólnoty homoseksualne mogły zostać uwzględnione w prawie rodzinnym.
Były prezydent był gościem honorowym 38-ej edycji tak zwanych "Rozmów Bittburskich" ("Bittburger Gespräche"), corocznym zjeździe znanych prawników, teoretyków prawa, sędziów i polityków. Tegoroczne "Rozmowy" poświęcone są tematowi "Małżeństwo i Rodzina w Europie".
Były prezydent Niemiec, który w swej karierze pełnił również funkcję przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego powiedział, że "małżeństwo" i "rodzina" to pojęcia rozdzielne. Opracowana pod jego kierownictwem (i krytykowana przez Watykan) "Karta Praw Obywatelskich Unii Europejskiej" niestety je łączy - zamiast zająć się nadrzędną dla krajów członkowskich sprawą zapewnienia należytych warunków wychowania dzieci.
Aby zilustrować swój stosunek do nowocześnie pojętej "rodziny", Herzog powołał się na przykład dwóch, żyjących wspólnie znanych artystów niemieckich. Patric Lindner i Michael Link odoptowali dwójkę dzieci. "Nie są oni małżeństwem" - mówił były prezydent - "ale są rodziną i zasługują na szczególną opiekę państwa".
Wywody byłego prezydenta były dla dużej części konserwatywnego środowiska prawniczego w Niemczech prawdziwym szokiem. Większość osób, zgromadzonych na sali wstrzymała się po prelekcji od oklasków.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin